Trochę się wikingiem było, ale z jednego tylko wyjazdu pamiętam małe dzieciątko, była to grupa z Norwegii albo Szwecji i wozili je na drewnianym wózku, na skórkach.

Ciekawa jestem, jak jest teraz na takich imprezach, kiedyś dzieciaczki małe to był obiekt mało spotykany.