Na freha pytałaś?
Ktoś, kiedyś poruszał problem chust i nosideł, ale niekoniecznie jak to u Skandynawów było... http://www.freha.pl/index.php?showtopic=24411
Na freha pytałaś?
Ktoś, kiedyś poruszał problem chust i nosideł, ale niekoniecznie jak to u Skandynawów było... http://www.freha.pl/index.php?showtopic=24411
Byłam, widziałam. Co do Słowian mam wiadomości. Ale o północy nie bardzo![]()
http://maternage-proximal.blogspot.c...de-porter.html <-- tu zdaje się, że jeden obrazek dotyczy Szwecji.
Powyższe zestawienie jest z tego wątku: http://chusty.info/forum/showthread.php?t=6960. Może jeszcze coś ciekawego stamtąd wygrzebiesz?
Dzięki Ci dobra kobieto! Stukrotne dzięki
![]()
Trochę się wikingiem było, ale z jednego tylko wyjazdu pamiętam małe dzieciątko, była to grupa z Norwegii albo Szwecji i wozili je na drewnianym wózku, na skórkach.
Ciekawa jestem, jak jest teraz na takich imprezach, kiedyś dzieciaczki małe to był obiekt mało spotykany.
Wózek dalej jeździ po Wolinie. Aż takie małe rzadko bywają, raczej już chodzące kilkulatki. Ale dyżurna kołyska w chacie stoi i bywa wypożyczana. Wzeszłym roku w sąsiednim obozowisku mieliśmy niespełna roczniaka i był rewelacyjny. M.in. szczekał na mamę, wbijał śledzie młotkiem większym od niego i ganiał w kółko namiotu zrzucając skarpetki.
W sierpniu jedziemy z Aurorą (Uną Przemysławdottir) i muszę coś wykombinować![]()
Chyba kawałek szmaty wiązanej na biodrze byłby najbardziej "typologiczny" i bezpieczny - ot wiązanie na biodrze. Zazdroszczę baaaaardzo wyjazdu, klimatu wikińskiego....echhhh. Ja jak studiowałam pół roku historięto nawet pracę o moich ukochanych zdążyłam machnąć. I pamiętam jak się wykrojów szukało, jak Freha dopiero powstawała!