Pondo, wolałam odesłać chustę ze stratą za przesyłkę niż zostać z dziurawą chustą za tyle kasy (albo się kłócić o zwrot takiej)
Podobnie jak postąpić wg sugestii w wątku, żeby chustę wyprać, to może błędy znikną - bo jeśli by nie zniknęły, zostałabym z chustą, której firma nie będzie chciała mi przyjąć :/
do maila załączyłam 7 zdjęć różnych miejsc (na 6 były zaciągnięte białe nitki, nie te wystające kłaczki, na większości zdjęć było po kilka zaciągnięć). I napisałam informację w mailu również o "pozaciąganych nitkach", nie o "wystających nitkach". Wg mnie informacja była jasno przekazana. Rozumiem, że ktoś ma dużo na głowie i to wpadka z tego powodu. Fajnie, że udało się odkręcić, bo mnei ta chusta naprawdę bardzo zraziła![]()
no dokąłdnie, to chyba podstawa w takich przypadkach, że muszą być zdjecia, bo sam opis mało daje





2 + 7 (2005-2018)
Odpowiedz z cytatem