Ten model jest trochę "kłaczkowaty", taka jest uroda tej chusty. Nie mamy pewności, z czego to wynika. Może mieć to związek ze specyficznym splotem. Sporo jest tego jedwabiu po obu stronach chusty (w Jaskółkach np. jedwab jest głównie po jednej stronie chusty), przędza musiała się ciągle "przeplatać", co mogło ją lekko haczyć. Jest to prawdopodobne, że pranie trochę tu pomoże, ale nie mogę dać gwarancji. W każdym razie te kłaczki łatwo nam wychodzą z chusty, kiedy próbujemy je wyciągać.
Nie powinno to przeszkadzać w użytkowaniu chusty, ale jeśli ktoś jest wrażliwy na takie sprawy, to wolę to dopowiedzieć, póki jeszcze chusty nie powyjeżdżały.




Odpowiedz z cytatem