no jedna z faniejszych, jaką miałam w ręku w ciągu ostatnich lat - przynajmniej ten scinek.

Mięciutka jak bardzo wysoko gatunkowa flanela, zwarta jak bebina, zupełnie niepodobna do dwóch pozostałych chust almelle.

Kolor trafił mi się na skrawku z wątkiem czerwonym. ładna jest ale kolor to rzecz gustu i o nim sie nie będę wypowiadać.

minimalnie śliska ale nie śliska... no nie wiem jak to napisać. Takie skrzyżowanie vatka z girasolem....

Kurczę, no inaczej się nie da jej opisać tak jak poprzednie nie powalały, tak ta rozwaliła mnie zupełnie...

klocka chyba nie uniesie (sprawdzę jak przyjdzie moja) ale tak do 12 kg powinna byc bardzo fajna