Pokaż wyniki od 1 do 20 z 66

Wątek: Nosidło emeibaby

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar cynthia
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    1,676

    Domyślnie

    dzięki za możliwość testowania!!!

    skusiłam się do zapisania, bo nosidło jest piękne! panel z girasola jest cudny czarny materiał reszty nosidła też bardzo ładny - kolor i sama faktura - nic się do niego nie przyczepia - za to wielki plus!

    otworzyłam pudło i stwierdziłam "matkozcórką co to za wynalazek"
    ale nie jest tak źle - chociaż jak dla mnie jest to najbardziej skomplikowane nosidło jakie testowałam - dodatkowo za każdym razem trzeba od samego początku wszystkie sprzączki zaciągać i chustę poprawiać - jedyne co sobie może być nieruszane to pas biodrowy - o ile nosi jedna osoba...
    ale zaletą jest to, że na luzie zapięłam pasek łączący pasy naramienne z tyłu!

    no i dalej zaczynają się schody... uczyłam się na Marii - ona uwielbia być noszona i jest cierpliwa - ale to nosidło za każdym razem tak długo zapinałam, poprawiałam, że nawet ona była zniecierpliwiona... po za tym ma 2 latka z hakiem, a wg mnie to nosidło już się dla niej nie nadaje - bo albo jej nóżki wisiały albo mówiła że niewygodnie - a próbowałyśmy paręnaście razy; wystawała ramionkami nad panelem dość niefortunnie... niestety...

    Staś lepiej... on jeszcze nie siada... nosidło wielkością idealne dla niego!
    mu nie przeszkadzało nawet to że się tak długo z nim zapinałam (choć z nim krócej bo on bardziej się wpasowywał w nosidło)
    ale mimo, że tą dupcie miał fajnie wpadniętą to plecki proste - za konia nie mogłam tego tak po dociągać żeby wg mnie było ok.
    moim zdaniem to 'wina' tego materiału czarnego który jest naszyty na girasola - wydaje mi się że całkiem niepotrzebnie - może jak by cały panel składał się tylko z chusty którą by się dociągało w kółka to było by ok (nie mam wyobraźni jeśli chodzi o szycie, więc nie wiem czy to tak by się dało w ogóle)
    ogólnie to łączenie materiałów przebiegało Stasiowi tak na wysokości serducha i go prostowało...

    co do wygody to wygodne na krótko - dłużej nie dałam rady Marii przetrzymać, bo jej było ewidentnie niewygodnie, a Stacha nie umiałam dłużej

    aaaa no i nietrzymające główki dziecko zdecydowanie się do tego nie nadaje...
    Poznań w chuście zaprasza!!!

  2. #2
    Chusteryczka Awatar Kilerek_81
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    2,130

    Domyślnie

    Dziękuję za możliwość testowania. Piszę już pod raz drugi, bo właśnie wcięło mi recenzję. Być może dziś nie skończę:

    testowane na Kubie 9,5 miesiąca i 9kg oraz na Mikołaju 27 miesięcy i 13 kg

    Plusy:
    - bardzo ładna strona wizualna, girasol pomimo nie męskich kolorów bardzo mi się podobał
    -kolorowa chusta świetnie komponuje się z czarnym materiałem na pasach
    -materiał pasów bardzo przyjemny w dotyku, nie zbiera kłaków
    - podoba mi się pomysł z wypełnieniem pasa naramiennego poniżej klamry, dzięki temu nic się nie wbija
    - dobrze wypełnione pasy naramienne, nie za szerokie i niezbyt grube, dodatkowo fanie wyprofilowane, przez co są na prawdę wygodne
    - wygodny pas biodrowy
    - dobry patent z połączeniem chusty z pasami. Moim zdaniem dziecko było dobrze otulone. Nie latały w nosidle. Moje dzieci są już jednak duże może dlatego tak to odbieram.
    -tak z perspektywy oceniając chyba takiego zupełnego malucha bym do nosidła nie wsadziła, ale to moja subiektywna ocena. Jak dla mnie dla malucha to tylko chusta
    - podobał mi się kapturek, nie przeszkadzało mi to, że był nie odpinany. Jak dla mnie taki solidny jest.
    - zakładanie tylko na pierwszy rzut oka jest bardzo skomplikowane, potem jest zdecydowanie łatwiej


    Minusy:
    - nosidło jest zdecydowanie bardziej skomplikowane niż standardowe ergo, przez to mam wrażenie, że dedykowane dla węższego grona odbiorców
    - nie na wiele zdaje się intuicja przy zakladaniu, moim zdaniem niezbędne jest przeczytanie instrukcji
    - za pierwszym razem, po dociągnięciu dziecko było spłaszczone, może mój brak doświadczenia z kółkową dał o sobie znać
    - jak dla mnie nie nadaje się dla starszaka, jest po prostu za małe
    -brakuje mi kieszonki na drobiazgi
    -no i niestety mąż nie ogarnął zakładania jego
    -nosiłam z przodu, z zarzuceniem na plecy po prostu się bałam
    - w momencie jak miałam pas biodrowy wysoko zgodnie z zaleceniami było mi po prostu nie wygodnie. Zdecydowanie lepiej się czułam mając pas niżej

    Jeszcze raz dziękuję za możliwość testowania.
    Ostatnio edytowane przez Kilerek_81 ; 22-07-2012 o 16:07


  3. #3
    Chustoholiczka Awatar Tola_zet
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    LDZ
    Posty
    4,167

    Domyślnie

    Jeszcze raz dzięki za możliwość testowania.
    Ja ucieszyłam się szczególnie, bo jak byłam w kwietniu w Niemczech to goniłam babkę przez kilkaset metrów, żeby zobaczyć co za piękne ma nosidło (miała niebieskie) . Zatem jak tylko zobaczyłam testy na czerwone to od razu się zgłosiłam.

    My trafiliśmy dobrze i źle - dobrze bo na weekend, ale źle bo weekend był wyjątkowo gorący i Jasiek bardzo się denerwował - nawet wieczorem nie chciał dłuższych spacerów w nosidle, także z góry przepraszam, ale siła wyższa - nie przetestowaliśmy na dłuższej wycieczce.

    Nie powiem też żebym zakochała się w emei, bo choć jest piękne , to jednak dla mnie kluczowe w nosidle jest szybkie zakładanie i zdejmowanie (jak chcę się pobawić to mam chustę ), a tu faktycznie zabierało to nieco więcej czasu niż w Tuli.

    Porównując z Tuli, Manduką i Bobą, zwracałam również uwagę na możliwość dopasowania do moich nikczemnych rozmiarów (r. 34, 163 wzrostu, 49 kg wagi) - było lepiej niż w Manduce i Bobie (a testując je miałam jeszcze kilka kg na plusie), ale bez szału.
    Dodatkowo przy dość szerokich pasach naramiennych jak założyłam na plecy, to wyglądałam trochę jak Terminator - tego efektu jednak nie ma tylko w Tuli. Pasy są dobrze wypełnione i wygodne.

    Instrukcja jest rzeczywiście dość niejasna, wydaje mi się, że można byłoby opisać to wszystko nieco prościej .
    Ja na początku osłabłam jak ją zobaczyłam, ale ogarnęłam w miarę szybko. Aczkolwiek dłuższe niż normalnie zakładanie i dociąganie dodatkowo rozsierdzało mojego wrzaskuna. Reasumując zakladanie nie jest takie skomplikowane jak wydaje się na pierwszy rzut oka, ale nie jest tez tak proste jak w tradycyjnym nosidle.

    Podtrzymanie plecków - na pewno otula zdecydowanie lepiej niż zwykłe nosidła. Przy moim Jaśku, który w zasadzie od początku mocno trzymał głowę spokojnie mogłoby się sprawdzić już w drugim / trzecim miesiącu (o ile byłaby dobra pozycja odwiedzeniowa, czego nie jestem w stanie zweryfikować).

    Raczej drażnił mnie też ten nadmiar chusty pozostały po dociągnięciu.
    Przecudnej miękkości panel - no naprawdę . Niestety w dużej części zasłaniany przez kapturek - brak możliwości odpinania go też nie wydaje mi się najlepszym pomysłem.

    W mojej ocenie nosidło bardzo specyficzne, nie dla każdego, ale na pewno będzie miało grono zagorzałych fanów.

  4. #4
    Chustomanka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    940

    Domyślnie

    Dzięki uprzejmości covu miałam niewątpliwą przyjemność przetestować emeibaby.
    Po błyskawicznym szkoleniu spróbowałam się sama zmierzyć z założeniem i... oczywiście poległam. Za drugim razem podciągnęłam trochę wyżej pas biodrowy, ale chyba jeszcze za mało, bo materiał spod brzuszka Małej ciągle mi wyjeżdżał. Przy trzecim założeniu było trochę lepiej, więc myślę, że przy pomocy covu w końcu udałoby mi się zaprząc emeia tak, jak trzeba. Wydaje mi się, że nosidło jest warte zachodu, wygląda fajnie, panel z Girasola jest przemiękki i ślicznie się mieni (to mój pierwszy kontakt z girasolkiem i przyznam, że zaprosiłabym jakiegoś do mojej kolekcji). Nosidło jest ładnie uszyte, ma świetnie wypełnione pasy, co pewnie dałoby się odczuć przy większym dziecku - ja testowałam na półrocznej, ważącej jakieś 6,5 kg Lili. Miałam wrażenie, że przy odpowiednim założeniu mogłabym je pokochać. Jest piękne, my miałyśmy wersję z białymi pasami, której przenigdy bym nie kupiła, ale wygląda cudnie Chciałabym, żeby to nie był mój ostatni kontakt z tym nosidłem...





    Jeszcze raz dziękujemy za możliwość testowania!
    Aga,

    mama Zosi (14.01.2008), Adasia (13.12.2005 - 34 tc, 1180 g) i Lili (18.01.2012)

  5. #5
    Chustomanka Awatar covu
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    bujam w obłokach ;)
    Posty
    1,275

    Domyślnie

    dzięki za recenzje dziewczyny!

    Agucha, ja podtrzymuję zaproszenie. Za jakieś 2-3 tygodnie biały Emei do mnie wróci

    Ewa
    Kangurkowo
    Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci Chustolandia

    Friends come and go and the world doesn't stop for anybody, so do what you love and never look back.

  6. #6
    Chustoholiczka Awatar guzik
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    5,904

    Domyślnie

    To ja tak króciutko napiszę, bo zaraz wyjeżdżamy, a znów bym mi umknęło.
    Czytałam wcześniej o nosidle- zapowiedzi. Przestraszyłam się, że trudno mi będzie je założyć, podociągać, ale niebyło z tym żadnych problemów.
    Nosidło bardzo ładne, panel ma ciekawe rozwiązanie- materiał chustowy cudny i mięciutki.
    Nadmiar materiału po dociągnięciu zapinałam u góry- generalnie to trochę psuje efekt wizualny, ale raczej nie da się z tym nic zrobić.

    Nosiłam krótko 10kg pannę, wg mnie nosidło jest wygodne. Nie odczułam zbytnio ciężaru córci.
    Kapturek jest zbędny.
    Wypełnienie pasa i pasów naramiennych wygodne.
    Regulacja szerokości panela trochę kłopotliwa- sznureczki są krótkie, łatwo o supły.
    Nie wiem, co więcej?
    Generalnie oceniam bardzo pozytywnie!
    Dziękuję za możliwość testowania
    Marysia16.09.2010, (*)2011,Ryś 2.09.2019, Helenka 7.05.2021

  7. #7
    Chustonoszka Awatar tonka antonka
    Dołączył
    Nov 2011
    Miejscowość
    Zielona Góra
    Posty
    100

    Domyślnie

    Nareszcie znalazłam chwilkę żeby opisać moje wrażenia z testowania. Testowałam nosidło z synkiem 12 kg, 86 cm. Jak tylko wyciągnęłam nosidło z opakowania to się nim zachwyciłam. Z wyglądu naprawdę ładne. Podobał mi się materiał, z którego zrobione jest nosidło dobrze łączy się z chustą, chociaż na początku miałam wrażenie, że chusta jako panel jest jakby za cienka. Ale okazało się to dużym plusem bo po dociągnięciu panel fajnie otula dziecko. Myślałam też, że będzie ciężko ogarnąć to nosidło, bo ilość różnych sprzączek na początku powala, ale bez czytania instrukcji udało się całkiem sprawnie umieścić w nim synka. A po doczytaniu instrukcji było jeszcze lepiej. Nosidło ładnie dopasowuje się do dziecka, otula je niczym chusta. Pasy naramienne i pas biodrowy fajnie wypełnione i bardzo wygodne. Kapturek mógłby być odpinany, bo i tak nigdy z niego nie korzystam. Jedyny problem jaki mieliśmy polegał na tym, że Gabryś lubi wyciągać rączki ponad panel a przy jego gabarytach było to dla niego niezbyt wygodne. Niestety nie udało się przetestować go na dłuższej trasie nad czym bardzo ubolewam bo nosidło bardzo mi się podoba i chętnie bym je kupiła. Dziękujemy za możliwość testowania.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •