W tym wieku jest większa szansa, że zaakceptuje nosidło ergonomiczne niż chustę. Mój dwulatek, który mandukę akceptuje (choć nie w każdej chwili, nieraz woli pozycję "na barana" - lepsza widoczność) ostatnio ostro protestował przeciwko włożeniu do chusty testowej, która do nas dotarła. Choć gdy chustę rozpakowywałam, porwał mi ją i zaczął się w niej mościć i w nią motać (w znaczeniu oplątywać a nie wiązać na sobie). A noszony w wiązance od 4m życia. Czasem naprawdę dużo.
I jak się startuje od wyższej wagi to jednak dobrze wypełnione pasy naramienne i pas biodrowy bywają użyteczne.
No i nie ma kilku metrów materiału po puszczeniu dziecka luzem.

Choć może widząc siostrę zachustowaną też będzie chciała.