rozumiem, że w ciąży już nie planujesz nosić, ale dopiero jak się urodzi młodsze? Jeśli tak, to pasiak nati (sądzę po swoim, bo innych nie macałam) powinien być jak najbardziej ok - będzie miękki, milutki, nawet jeśli stwierdzisz, że to nie jest to, zmieni Ci się gust i zapragniesz czegoś innego etc, to spokojnie przed przyszłym latem będziesz mogła go zamienić na inną chustę. Dla mnie główną wadą wełenek jest to, że psychicznie nie potrafię ich traktować jak wycieruchów, jakoś z bawełną czy roślinnymi domieszkami łatwiej mi to przychodzi - a i tak, po zmniejszeniu ilości wełenek, stanowią one chyba połowe mojego stosiku.