taaaaa, kurtka męża, doprawdy to genialne rozwiązanie wszelkich zimowych problemów z motaniem - tylko lepiej się nie pokazuj szyderczym znajomym, ja ostatnio usłyszałam pytanie czy ubieram się w ciuchach z armii zbawienia?
no i w wystawach też lepiej się nie przeglądaj i zapomnij o słowie estetyka w kontekście swojej osoby...
byle do wiosny
