a teraz od innej strony, czy jest tu jakas Mama ktora probowala wielo i okazalo sie ze to "niewypal"?
Są takie, tylko trzeba by sie zastanowić z jakim podejściem sie startuje- wszystko dla ludzi
hehe mnie też śmieszą eko mamy- spódnica na gumce etc![]()
Nie wpisuję się w profil ideologiczny statystycznej chustomatki.
Pola w wielo od 12 dnia zycia, w dzień i w nocy, pupa idealna. Nie podeszly nam pieluszki z welurkiem syntetycznym od pupki, bywała zaczerwieniona. Przestałam ich używać.
Nawet mokra bawełna czy bambus przy pupie nie powodują zaczerwienień, choć panna od początku dawała znac, ze ma mokro, zmieniałam i zmieniem po kazdym nawet najmniejszym siku.
Teraz póki co kwietnie przyjaźń z nocnikiemliczba zabrudzonych pieluszek się znacząco zmniejsza.
Córeczka od kiedy wysadzana na nocnik, po spacerze do 1,5 godziny, wraca z suchą pieluszką.
jednorazówki eko Bambo używałyśmy w szpitalu, pupcia była idealna bez żadnych mazideł, w wakacje eko z rossmana i niestety pupcia czerwona.
Pola 2011
O tak, ja jestem przykładem ale w innym sensie niż ten o którym Ty myslisz. Młody cały czas na wielo, poza okresem kiedy był na antybiotyku i miał biegunkę i odparzenia w związku z chorobą i trzeba było pupsztala smarować, więc były pampki coby wielo nie zajechaćWg. mojego męża niewypał bo miało być tanio a uzalezniliśmy się i chcemy ciagle coś nowego i noowego
![]()
![]()
![]()
![]()
ZAPRASZAM: http://puppino-handmade.blogspot.com/
WYMIANKA http://chusty.info/forum/showthread.php?t=74046
O tak tak. Tanie pieluchowanie to już przestało być dawno![]()
Nie wpisuję się w profil ideologiczny statystycznej chustomatki.
To ja wykorzystam okazję i dopytam - na prawdę nic Wam się nie wylewa z tych papierków, a dokładanie ich do pieluch ruchliwych, łażących dzieci nie jest upierdliwe? Bo mi kupy z "mam sucho" jednak często - mimo szybkiej zmiany, w jakimś stopniu uciekają, a papierków nie próbowałam do tej pory...
Tak, mojej kuzynce się nie udało - kupiła pieluszki (wydaje mi się, że złe pieluszki kupiła - recenzje na forum w każdym razie wskazywały by na to że marne były) - na początku leciało bokami, bo mały był chudziutki noworodek, za jakiś czas spróbowała - podobnie, mimo b. dobrej woli na początku poddała się (ciekawa jestem, czy po wykładach na temat, które przeprowadziłyśmy w czasie wspólnych wakacji z jeszcze 2 dziewczynami da im jeszcze jedna szansę przy drugim dziecku).
Ja przy starszej byłam bardzo krytyczna, po urodzeniu młodszego podjęłam jedną próbę - porażka (nieodczyszczone porządnie używki przeciekły po pierwszym siku półtoraroczniaczki), drugą próbę z flipami - wzięło mnie i trzyma mocno, niemal nie używam jednorazówek, dyżurne ze sobą noszę jakby mi się skończyły wielo na wyjściu i co jakiś czas tylko muszę je wymieniać bo takie wymiętoszone.
Używam bo:
- jak po porodzie, kiedy mleko leciało jak głupie, ponosiłam żelowe wkładki laktacyjne z mniej więcej takim żelem, jak w pampkach i piersi zaczęły mnie okrutnie piec, to zrobiło mi się żal pup moich dzieci (zwłaszcza przetrzymywanej w pampkach pupy starszej);
- bo młodszy ma tendencję do ZUMu;
- bo nie lubię trzymać w domu i wynosić ton zużytych pieluch, bo - nie będąc specjalnie eko - nie lubię jednorazowości i wyrzucania wszystkiego po chwilowym użyciu, jakiś irracjonalny rodzaj skąpstwa;
- teraz, jak młody jest starszy i nie siusia co chwila, cieszy mnie, że łatwo sprawdzam czy ma mokro i większość czasu spędza w czystej i suchej pieluszce;
- bo lubię
Zaparzenia - jak pisała wcześniej któraś z dziewczyn pieluchy kiedyś były zakładane pod ceratkę a nie oddychający pul czy - co jest najlepsze dla skóry - wełnę, oprócz tego warstwy z polarku czy welurku syntetycznego oddzielają pupę od wilgoci - choć ja często nie używam i pupa wygląda ok (wcześniej bywała lekko zaczerwieniona jak za długo potrzymałam).
żona TEGO Jaśka
mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)