syn miał półtora roku jak go nosiłam w cynoberku i był stosunkowo ciężki - było mi umiarkowanie komfortowo, chociaż dawał radę, trzymałam go raczej z myślą o następnym (którego nosiłam w cynoberku jako kompletnego malucha i niewiele, bo zmniejszałam nieco ilość wełny i własnie cynoberek poszedł w świat). Natomiast jak masz spory przerób i łatwo żegnasz się z chustami, to warto popróbować i cynoberka, jest cudnie miękki.