super,ze sie chusta pojawia.podobno ksiazka bardzo poczytna jest,wiec moze rzesze czytelniczek przychylniejszym okiem na chusty zaczna spogladac.
Dla mnie lektura tez byla meczarnia. uwazam,ze powinna byc logo "harlequina" sygnowana,ale...moja mama, która z ksiazek zna tylko telefoniczna i podatkowa byla zachwycona i nawet poprosiła o druga czesc.