Mój luksusowy Electrolux zmarł nagle po jedynie 3 latach (w tym 2 prania pieluszek) Wymieniliśmy go na najtańszego Whirlpoola, z którego jestem 100 razy bardziej zadowolona (ma fajniejsze programy, lepiej pierze) i którego zajadę przy drugim pieluchowaniu bez żalu