Ja próbowałam dwa razy... Raz jak Jaśko miał 3 miesiące i wyszła oberżynaDrugi raz pod koniec ciąży z Tosią i wyszedł kasztan. Rzekłam - basta!
A więc może kotas rudy? Fajny jest taki energetyczny, ciepły kolorek na zimę. Ale ja inna jestem bo navy też bardziej mi się podobają niż te szare kaszmiry.
P.s. mnie się tam SP pomarańczowe z lnem z oferty bogo podoba tylko ta długość
żałuję tylko że ten kot nie z merynosem...
Ciekawe jaki będzie ?Mam teraz ważki zielono różowe 30% lnu nówki i do kotów jeansowych (nowych) to im daleko oj daleko.
A i koty są super! Kaszmirowe kocham bardzo za miekkość, kolor ale i wzór przede wszystkim.




Drugi raz pod koniec ciąży z Tosią i wyszedł kasztan. Rzekłam - basta! 
Mam teraz ważki zielono różowe 30% lnu nówki i do kotów jeansowych (nowych) to im daleko oj daleko.
Odpowiedz z cytatem