W uzywa pampersow i nie mam poczucia leniwosci w pewnym sensie robie to z przekonania - skoro dziecko ma samo odstawic sie od piersi czemuz to nie ma sie samo odstawic od pampersa?.

co wiecej nie mam ochoty ani potrzeby sie poswiecac dla dziecka. to co robie wychodzi dla mnie z czystej naturalnosci. zadnego wyrzekania sie itd. przez rok karmilam i ani dnia dluzej - bylam na 10 skladnikowej diecie eliminacyjnej i nie mialam poczucia ze sie wyrzekam. ot taki los taka przypadlosci i tyle. okolo roku doszlam do wniosku ze mam dosc - czuje sie oslabiona i nie mam ochoty - przestalam karmic.

staram sie byc matka wygodna. taka ktora ma dobrze - moje dziecko mam wrazenie tylko na tym korzysta. nie chce zeby kiedykolwiek ode mnie uslyszal : a ja sie dla Ciebie tak poswiecalam a Ty...
wiec sie nie poswiecam. zyjemy sobie razem w pelnej harmonii i jest nam ze soba dobrze.