noszą przecudnie..jedyny minus to czas jaki trzeba im poświęcić na wypieszczenie są dosyć sztywne na początku, kaczuszka to to nie jest..ale wyobrażam sobie, że złamana lnianka
to złoto, nie chusta...

Mnie jeszcze kręci fakt, że chusta ma duszę..
wiem skąd pochodzi, jak sobie gdzieś tam w
otchłaniach Rosji rośnie, żeby potem otulać
moje dziecię