Wyciągam wnioski z dyskusji toczącej się w tle ostatniego bana na forum i dlatego wystawiam wcześniej przemilczany komentarz:
Kupiłam od zoolki kilka pieluch i nie tylko. Dopiero teraz mam porównanie wszystkich rodzajów pieluch z nowymi nieużywanymi i muszę powiedzieć, że zoolka mocno zawyża ocenę ich stanu. Wiem, że robi to nieświadomie, ale po prostu piszę szczerze jak jest.
Uważam też, że ceny może mieć trochę przesadzone. Kupowałam będąc jeszcze zielona w temacie pieluch, no ale uważam, że jednak przepłaciłam za pierwszą jak się okazało mocno skurczoną formowankę (odkryłam to jak kupiłam swoją nową...może zoolka też nie wiedziała, że jest skurczona).
Żeby zakończyć bardziej pozytywnie chcę powiedzieć, że szybko się z nią sprawy załatwia i dodaje fajne gratisyDostałam np od niej trochę lanoliny do wełniaków.



Dostałam np od niej trochę lanoliny do wełniaków.




