Tak jak i u nas, np do USA nie wyślesz listu ubezpieczonego, a paczkę już tak. List kosztuje 35zł, paczka kosztuje 80zł + koszt ubezpieczenia i ją można nadać jako wartościową, listu już nie.
Tak jak i u nas, np do USA nie wyślesz listu ubezpieczonego, a paczkę już tak. List kosztuje 35zł, paczka kosztuje 80zł + koszt ubezpieczenia i ją można nadać jako wartościową, listu już nie.
Kruszynka 2010
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
LULAMY Akademia Chustonoszenia
Specjalistka od metody karmienia dzieci- BLW (Bobas Lubi Wybór), Certyfikowany uczestniczka szkolenia z BLW prowadzonego przez Gill Rapley.
BabyLedWeaning
oraz Stowarzyszenie Poznań w Chuście
moje zwierzaki i
livada, nosiłaś ciutkę dłużej?
Bo ja co prawda mam już Oschę, ale jakoś dłużej niż 15 minut nie nosiłam, więc nie wiem, jak to w końcu jest z tymi lnami.
Wczoraj udało mi się tylko czterdzieści minut, było bardzo ok (noszę 9 kilo z kawałkiem, w plecaku prostym) - ale dzisiaj pogoda ładna, zaraz zapakuję Młodą na plecy i pójdziemy na spacer, zdam relację jak wrócę
Edit: Młoda właśnie zasnęła na siedząco, więc spacer będzie musiał poczekać...
Ostatnio edytowane przez livada ; 20-01-2012 o 12:17
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
i jak?
w pon. 1.30 (ang. czas) bedzie kolejna dostawa osch ...wyjde z chaty![]()
Kruszynka 2010
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
LULAMY Akademia Chustonoszenia
Specjalistka od metody karmienia dzieci- BLW (Bobas Lubi Wybór), Certyfikowany uczestniczka szkolenia z BLW prowadzonego przez Gill Rapley.
BabyLedWeaning
oraz Stowarzyszenie Poznań w Chuście
moje zwierzaki i
Udało nam się połazić jakieś 1,5 godziny, potem zaczęła się śnieżyca, a to i tak było wyczynem, bo wszędzie lód i ledwo szłam
Było wygodnie - trochę czułam po tym czasie plecy, ale to kwestia nie idealnego dociągnięcia. W ramiona nic się nie wbijało, chusta fajnie rozkłada ciężar, Młoda nie opadła mimo że dość szybko zasnęła. Nie jest to może najnośniejsze co miałam w ręku, ale jest naprawdę bardzo w porządku, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie jest to wcale bardzo grube szmacisko, że chusta z czasem będzie pewnie lepiej współpracować, no i że wiązanie wyszło tak sobie, a nie chciałam już kombinować i poprawiać.
A, i węzeł trzyma niesamowicie mocno i nie jest wcale duży, ledwo byłam w stanie go rozwiązać -ierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło![]()
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
Tu fajne zdjecia w akcji:
http://www.thebabywearer.com/forum/s...letoe-triblend
Marcel 3 lata