Gdzieś to wyczytałam, nie pamietam gdzie
i faktycznie jak piore na 40 stopni to pieluchy są czystsze niz jak prałam na 60! Ewentualnie piore na 60 i mocze na noc w letniej wodzie.
a w domu mam tylko opakowanie miofresha.
Gdzieś to wyczytałam, nie pamietam gdzie
i faktycznie jak piore na 40 stopni to pieluchy są czystsze niz jak prałam na 60! Ewentualnie piore na 60 i mocze na noc w letniej wodzie.
a w domu mam tylko opakowanie miofresha.
Ostatnio edytowane przez klusiecka ; 09-12-2011 o 20:31
Moze tak być. Na opakowaniu jest napisane , że działa od 40 stopni. Naprawde nie pamiętam gdzie wyczytałam o lepszej skuteczności w 40 stopniachi może nie byc to prawda.
Faktem natomiast jest, że jak rozdzieliłam uzywanie nappy i prania na 60 stopni to automatycznie pozbyłam sie zapaszku pieluch i ewentualnych plam.
a mnie nie było stać na zestaw nowych pieluch więc kieszonki początkowo kupowałam na bazarku - i pierwsze pranie zawsze 90st wszystko i z sodą bądź kwaskiem...
i co jakiś czas jak Maria kupę jeszcze do pieluch waliła to gotowałam wszystko raz na ileś prań bo mnie temperatura bardziej przekonuje niż proszek antybakteryjny...
Poznań w chuście zaprasza!!!
ja zapytam w prost - używasz cudze majtki? Ja nie... Dla mnie więc odpowiedź jest prosta.
piorę pule w 60, jak jest potrzeba to w 90 (ale baaaardzo rzadko, wkładki/formowanki raz na jakiś czas) i nic im nie jest, nawet tym używanym niemal od roku, natomiast nie suszę puli w suszarce, choć np metka IB zezwola na to.
a że pieluchy qmpeeli w świetnym stanie, to mogę potwierdzić (w każdym razie ta, co do mnie dotarła)
żona TEGO Jaśka
mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)
A jakie pule pierzecie w 90st? macie moze z Babyland? Lub Bambino Mio? Wlasnie pralam w 40st z ubrankami i juz nie wygladaja za "swiezo".
Qmeela, kawsek zwykly cytrynowy??? Musze sprobowac. lepszy niz soda.
I to by się zgadzało, ale ja także daję nappy fresh na 60 st. I cały czas piorę pule w tej temp. (zarówno IB jak i chińskie kieszonki).
Bazarkowe pieluchy płuczę, następnie zalewam wrzątkiem z NF i kwaskiem -aż się kotłuje wszystkoZostawiam na noc. No i potem piorę normalnie (60st.) i jest ok.
Myślę, ze jest bezpieczniejsze niż kupowanie na allegro czy szukanie w secondhandach.
Generalnie moje pule przeżyły nie raz 90st i nic im się nigdy żadnemu nie stało.
Nie wpisuję się w profil ideologiczny statystycznej chustomatki.
Ja wszystkie pieluchy piorę w 60stopniach, nigdy z żadną nic się nie stało. Wkłady raz na jakiś czas w 90 z kwaskiem. Do tego stripping i odtłuszczanie puli. Prane na 40 stopni jak dla mnie szybciej szarzeją i niestety nie dopierają się super dokładnie. Kieszonek nie odważyłam się jeszcze włączyć na 90stopni, ale coraz częściej o tym myślę.
Edit: przypomniało mi się dodatkowo jak dostałam z wymianki dwie pieluchy z plamami na wkładach, obie były sio, właścicielka twierdziła, że plamy nie schodzą, nie wiem jak prała i w ilu stopniach, ale u mnie po pierwszym praniu w 90 (wkłady) z kwaskiem plamy były już prawie nie zauważalne, po drugim z sodą zniknęły całkowicie.
Ostatnio edytowane przez qmpeela ; 09-12-2011 o 21:47
Lena '07Nina '10
Blanka '12
Gabriel '16
Matilda ‘18
A. 06.14 (*)
https://m.facebook.com/thetwoowls/ -dzieciecy handmejd
Mój świat fotografii - fejsbukowy fanpejdż, zapraszam!![]()
Wszystkie pieluchy piorę (prałam w sumie) zawsze w 60 stopniach i z dodatkiem bioD, pule działają, kolory są kolorowe![]()