Cytat Zamieszczone przez mamaLiKa
Ja tylko dodam od siebie, że źle dociągnięte wiązanie, to nie tylko kwestia techniczna, ale po prostu niewygody w noszeniu.
Ano właśnie, w tym rzecz, że nie jest nam niewygodnie. Naprawdę. Najdłużej chyba jakieś 2,5 godz. kiedyś chodziłyśmy i nawet nie jęknęła. Ja też nie mam powodów do narzekań, chyba że jak zacznę wiązać prawidłowo, to zweryfikuję swoją definicję komfortu noszenia dziecka w chuście

Cytat Zamieszczone przez Mika
czekaj zanim się przesiądziesz zobacz instrukcję - świetnie pokazuje jak kieszonke dociagać http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=I6Eb2_JexR0
po za tym wejdź na http://chusty.info/forum/showthread.php?t=31
Ten filmik znam, ale jakoś nie przekonują mnie instrukcje z lalkami, które ważą maksymalnie może 1 kg.
I druga rzecz: zanim odkryłam niniejsze forum, miałam pod ręką instrukcję Nati, którą dostałam razem z chustą; z niej się uczyłam i jedyne, co mi nie dawało spokoju, to owa "zgięciowo-odwiedzeniowa" pozycja dzieciaczka. Poza tym właśnie z tejże instrukcji wzięłam rozciąganie pół, nie wymyśliłam tego sama. A teraz czytam, że to nie kieszonka