Własnej starej nati nie miałam, ale pamiętam spotkania chustowe na których większość miała grube fale dunaju
Nośność jest rzeczą wzgledną, stare nati były rzeczywiście grubsze i różniły się kolorami. Zwłaszcza w czerwieniach mi się to rzucało w oczy, teraz są bardziej żarówiaste.