Przerabiałąm u starszaka, ale pierwsze co bym zrobiła to badanie moczu. WIesz, jest bezbolesne, a lepiej mieć pewność, że ukłądmoczowy ok. Drugie, co mi się ciśnie namyśl, tofaktycznie jakiś stres/ wzmożony rozwój emocjonalny (skok właściwie).
Byłąm kiedyś u psychologa, bo u nas to się przedłużało, ale ewidentnie na tle emocjonalnym (przeprowadzka, młodsze rodzeństwo itd) i pani podpowiedziała, że owszem nic się nie stało i takie tam, ale nam zaleciłą również placebo w postaci syropka. Po krótkim czasie brania syropka na siusianie, problem wyparował![]()



Odpowiedz z cytatem