Wysłałam dziś nosidło do kolejnej użytkowniczki.
Jak dla mnie - porażka. Po pierwsze, przy zakładaniu nosidła i dziecka musiał mi pomagać mąż. Nie dało rady zapiąć się czy rozłożyć dobrze na ramieniu pasa ramiennego samemu. Przez sprzączki materiał jest przełożony złożony i samoczynnie nie rozkłada się tylko właśnie trzeba go poprawić-rozłożyć. Po drugie, czuje się ciężar przy dłuższym noszeniu.
Nosidło jest ładne, kolorystycznie i wykonaniu.
Na osłodę dodam, że Jaśkowi się podobało bardzo![]()



Odpowiedz z cytatem