my wczoraj z racji breji śniegowo-piaskowej na chodnikach zamontowaliśmy się w testowe nosidło na plecach na kurtce (bo mój Młody już nie chce pod kurtką) i poszlismy do pralni. Po drodze dziewczyna pchała wózek i szła obok jej mama, a my przeszlismy gawędząc o otaczajacym świecie i aż miło mi się zrobiło, bo babcia mówi "ooo...tak to dobrze w te mrozy i śniegi temu małemu"
a potem Pani w pralni też mówi "takiemu to dobrze! ale dopóki nie za ciężko to fajnie że Pani (do było do mnie) tak go nosi"
no jednak są ludziska dobrze nastawieni!!