Pokaż wyniki od 1 do 20 z 3783

Wątek: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka Awatar madzior
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Pruszków
    Posty
    286

    Domyślnie

    my wczoraj z racji breji śniegowo-piaskowej na chodnikach zamontowaliśmy się w testowe nosidło na plecach na kurtce (bo mój Młody już nie chce pod kurtką) i poszlismy do pralni. Po drodze dziewczyna pchała wózek i szła obok jej mama, a my przeszlismy gawędząc o otaczajacym świecie i aż miło mi się zrobiło, bo babcia mówi "ooo...tak to dobrze w te mrozy i śniegi temu małemu"
    a potem Pani w pralni też mówi "takiemu to dobrze! ale dopóki nie za ciężko to fajnie że Pani (do było do mnie) tak go nosi"

    no jednak są ludziska dobrze nastawieni!!
    mama Jakub-usia (21.04.2009)

  2. #2
    Chusteryczka Awatar IzaBK
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Pruszków/Warszawa
    Posty
    2,933

    Domyślnie

    mała w kombinezonie opatulona w 2x i śpi. Ja też opatulona po czubek nosa. Mijający nas starszy pan - "o matko! jak przed rewolucją"
    G- X 2009 E- VI 2003 M- XII 1998

    NaturalnaMama.pl - ot, zwykły sklep.
    Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi, Instruktor Shantala: PogotowieChustowe.pl

    konsultacje także poprzez SKYPE

  3. #3
    Chustofanka Awatar Nastka55
    Dołączył
    Aug 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    449

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez IzaBK Zobacz posta
    mała w kombinezonie opatulona w 2x i śpi. Ja też opatulona po czubek nosa. Mijający nas starszy pan - "o matko! jak przed rewolucją"
    hehe fajne sa te wszystkie teksty
    Natalia mama Mikołaja (09.07.2010)

  4. #4
    Chustomanka Awatar Magdailena
    Dołączył
    Jul 2010
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    726

    Domyślnie

    Njlepsze właśnie starszych panów.

  5. #5
    Chustonoszka Awatar budzynskamila
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Pojezierze Drawskie
    Posty
    128

    Domyślnie

    Podczas naszej pierwszej wizyty w mieście, byłyśmy absolutnymi gwiazdami. Wszyscy się oglądali (malutkie miasteczko) i miałam wrażenie, że rozmowy milkły jak przechodziłyśmy. W sklepach młode ekspedientki reagowały bardzo pozytywnie - od razu deklarowały, że po powrocie do domu podejmą działania prokreacyjne . Najosobliwiej reagowały starsze panie (chyba się powtarzam) - patrzyły jakby były szczerze zmartwione nieciekawą sytuacją dziecka; trochę z przestrachem, trochę z naganą a trochę ze zdziwieniem (ta ikonka cudownie oddaje ten wzrok).
    Jeden pan spytał jakiego mam szczeniaka za pazuchą, jak mu powiedziałam, że szczeniak nazywa się Marysia, to tak się speszył, że aż mi się go żal zrobiło. Złapał się za usta, i wymamrotał: O Boże, co ja powiedziałem!!!
    Jasiek 11.08.2000 Marysia 21.10.2010
    http://patchworknadstawem.blogspot.com/

  6. #6

    Domyślnie

    Kupuje dzisiaj rybę na straganie, Franek na plecach, grzebię w portfelu, liczę ile mam dać, wypadła mi moneta i upadła przede mną. Za mną w kolejce jakaś pani. Słyszę ja pani podniosę, po chwili znowu pani powtarza że podniesie A najlepsze to to, że żeby umożliwić pani podniesienie mi tej monety bym musiała wycofać się o dwie skrzynki do tyłu i puścić ją do przodu Łatwiej było się schylić wbrew pozorom
    Jeszcze słyszałam epitety do Franka, że rozbójnik, że zamiast na sankach to na mamie i mama musi i sanki i dziecko. A na sankach jechały zakupy

  7. #7
    Chustofanka Awatar trzya
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    obecnie Opole
    Posty
    320

    Domyślnie

    wczoraj wysłałam męża z dzieciem na świeże, zimowe powietrze z lekkim katarkiem, a że było w skrzynce awizo a dziecię zasnęło (w kieszonce u tatusia) poszedł na pocztę. Kolejka 8 osób, ale zauważyła go pani i z okienka wola coś w stylu "proszę tego Pana z dzieckiem do okienka" ) (nie ma to jak kulturka)

  8. #8
    Chustomanka Awatar Anque
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    592

    Domyślnie

    dziś wyszłam po raz kolejny z córa na spacer. Zaszłam sobie do sklepu z tekstyliami a tam sprzedawca oglada mnie dokookoła i pyta jak ta kurtka (byłam w rosyjskiej koali) jest zrobiona? jak tam dziecko wkładam, jak rozpinam bardzo pozytywnie był nastawiony i śmieszne pytania mi zadawał.
    A potem jak wracałam do domu to minęła mnie starsza kobitka, wróciła się złapała za ramię i słyszę" ojoj jakie maleństwo, a nie zimno jej?" boszzz szkoda, ze kobitka nie wiedziała jak nam ciepło..a juz pewnie by się załamała jak by wiedziała, jak córa pod tą kurtka jest ubrana (była tak jak w domu plus czapa i buciki skarpetkowe
    czerwcowa Natusia 2010

  9. #9
    Chustomanka
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,135

    Domyślnie

    ja z kolei dziś dostałam gratisa od pani z bazarkowych usług krawieckich. Chciałam, żeby mi panel do kurtki mojej dosztukowała (niby prosta sprawa ale ja mam problem z przyszyciem guzika więc ...) i jak zobaczyła dla kogo i po co to zaproponowała, że doszyje jeszcze kapturek coby malutkiej i w główkę tak cieplutko było jak w resztę ciałka
    A z kolei pani z warzywniaka, która początkowo mnie upominała o kręgosłup dziecka, teraz się przyznała, że była w gościach i siedziala obok młodej Etiopki, która dziecko zamotane na plecach miała. I w dodatku bez wózka i nawet bez łóżeczka własnego dziecko chowane i tak Etiopka przekonała panią z warzywniaka, dzięki czemu już się kobieta nie martwi o kręgosłup Oliwki tylko wita nas z wielką sympatia i z uznaniem kręci głową jak mówię, że my na plecach też nosimy.
    __________________________________________
    Patryk (2004), Oliwka (2010), Kalinka(2013)

  10. #10
    Chustoguru Awatar metis1
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    8,030

    Domyślnie

    Ja w pobliskim warzywniaku mam już na stałe zapewnioną obsługę bez kolejki - dzisiaj znowu "ja może najpierw obsłużę tego misiaczka malutkiego" ...

    A wczoraj, kupując bilet w kiosku, zaczepił mnie starszy, bardzo elegancki pan:
    - Ma pani bardzo sympatyczne dziecko. Uśmiechamy się do siebie.
    - Tak, jest bardzo towarzyska...

    Też wczoraj, z małą w kieszonce i prowadząc starszaka z przedszkola, na skrzyżowaniu zagadała mnie średniostarsza pani:
    - Przepraszam, gdzie pani kupiła takie piękne miękkie nosidło?
    -
    (po czym wyjaśniłam, że to chusta, i ze w sklepie internetowym, i pokazałam ogonek )
    http://corallovo.blogspot.com/
    08.2005 06.2010 01.06.2014






  11. #11
    Chustonoszka Awatar Zaatar
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Warszawa - Praga Północ
    Posty
    119

    Domyślnie

    2 miesiące temu, kiedy jeszcze byłam w ciąży zaczytywałam się w opisanych w tym wątku historiach. Teraz przyszedł i na mnie czas żeby coś do niego dołożyć

    Dzisiaj wyszłam po raz pierwszy z synem na spacer w chuście i muszę powiedzieć, że spotkały mnie same pozytywne i pełne ciekawości reakcje! I było ich całkiem sporo - od małych chłopców, którzy zastanawiali się, co mam pod kurtką ("dziecko czy szczeniaczka" - dopiero zaczęli rozmawiać, jak odwróciłam się do nich o powiedziałam, że to dziecko ), przez grupę młodzieży w raczej menelskim typie ("tam jest małe bobo!"), aż po kilka sprzedawczyń z różnych sklepów na ryneczku. Dla dwóch noszenie nie było nowością, a jedną z nich i jej brata mama nosiła w ogromnej chuście. Trafiła się też okazja do uświadamiania - pięciomiesięczna wnuczka jednej z klientek nie chciała siedzieć w wózku - więc ja zaczęłam zachęcać do chust i miękkich nosideł. Od słowa do słowa - okazało się, że rodzice dziecka kupili już wisiadło i noszą ją przodem do świata... Myślę, że pogadanka trafiła na podatny grunt Ale komentarze były przede wszystkim wtedy, kiedy wchodziłam w jakieś interakcje - przez pierwsze 20 minut spaceru nikt nic nie widział... zupełnie jakby po moim osiedlu regularnie przemykały stada zachustowanych mam i ojców

  12. #12
    Chusteryczka Awatar martita
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    warszawa grochów
    Posty
    2,011

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tucharzenka Zobacz posta
    ja z kolei dziś dostałam gratisa od pani z bazarkowych usług krawieckich. Chciałam, żeby mi panel do kurtki mojej dosztukowała (niby prosta sprawa ale ja mam problem z przyszyciem guzika więc ...) i jak zobaczyła dla kogo i po co to zaproponowała, że doszyje jeszcze kapturek coby malutkiej i w główkę tak cieplutko było jak w resztę ciałka
    A z kolei pani z warzywniaka, która początkowo mnie upominała o kręgosłup dziecka, teraz się przyznała, że była w gościach i siedziala obok młodej Etiopki, która dziecko zamotane na plecach miała. I w dodatku bez wózka i nawet bez łóżeczka własnego dziecko chowane i tak Etiopka przekonała panią z warzywniaka, dzięki czemu już się kobieta nie martwi o kręgosłup Oliwki tylko wita nas z wielką sympatia i z uznaniem kręci głową jak mówię, że my na plecach też nosimy.
    tucharzenka koniecznie napisz gdzie ta krawcowa!!! na wiatrku...? czy gdzies indziej...?

    aaa i pani z warzywniaka to wiem nawet ktora - straganik jeden z pierwszych na targowisku wiatraczna...? i opowiada historie o rehabilitacjach seojego syna....?
    caluski :*


    Doula
    Mamong Dziabonga i Dzidzionga

  13. #13
    Chustonoszka
    Dołączył
    Jan 2011
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    70

    Domyślnie

    A ja wczoraj byłam u lekarza-z młodą oczywiście.
    Jak babki z laboratorium mi krew pobierały, to komentarze baaardzo pozytywne, jedna nawet mi chciała dziecko zjeść, bo to takie słodkie.
    Natomiast jak z jakiś miesiąc temu byłam w aptece, to babka stwierdziła, że "ona oglądała taki program, gdzie mówili, że kręgosłup taka chusta strasznie niszczy i ona radzi zrezygnować".?????O jaki program chodziło? Ciekawe...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •