w klimacie odwiedzin zagranicznych : była u mnie koleżanka, od lat mieszkająca we Francji. Bardzo się zdziwiła, że wszyscy tak się na nas gapią na ulicy. Powiedziała, że we Francji nikt nie zwraca uwagi, bo wiele osób nosi w chustach, m.in. jej siostra (ona sama bezdzietna)

i jeszcze a propos przepuszczania w kolejkach: ostatnio byliśmy bez chusty w sklepie ja stałam w kolejce, pusty wózek, obok Antoś na rękach u taty, bo w wózku już wysiedzieć nie mógł, generalnie sytuacja napięta - swoje odstaliśmy. A wczoraj w aptece, ja w chuście, starszy pan ledwo trzymający się na nogach chciał nas przodem puszczać... nie rozumiem... ale to kolejny argument na korzyść chusty