Pokaż wyniki od 1 do 20 z 3783

Wątek: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoguru Awatar Winoroslinka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    miejsce wymarzone
    Posty
    6,774

    Domyślnie

    dzisiaj pani kasjerka w supermarkecie mowi ze to fajnie tak móc przytulac i byc tulonym i ze to na pewno lepsze niz... no i tu myslalam ze powie wózek ale nie, mówi ze to lepsze niz nosidła!!! Nie zna sie na tym ale mowi ze widziala pania z dzieckiem w czyms takim i na jej gust to to niedobre bo dziecko tak wisi, sztywne to to, nie to co u mnie, ze mała tak ladnie sobie na mamie lezy No, czyli mozna intuicyjnie poznac sie na nosidłach
    E. 2009

    "Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    ja dziś wybrałam się z dziewczynkami autobusem na wycieczkę i jeszcze dobrze nie weszłam do środka a tu staruszka pędzi by mi miejsca ustąpic bo ja taka biedna obładowana dzieckiem matka
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  3. #3
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Idę sobie z córką w MT przez park. Córka smacznie sobie śpi, tylko jej łapki i nóżki dyndają. Mijam panią z przedszkolakiem i słyszę za plecami jej głos: Zobacz jak pani fajnie niesie dzidziusia. Na to przedszkolak rezolutnie: Ale to się chyba nosi z przodu. Odpowiedzi mamy nie usłyszałam. Obawiam się, że się wisiadeł naoglądał

  4. #4

    Domyślnie

    Ja spotykam się z przeróżnymi reakcjami, to co zauważyłam, to to, że prawie nikt nie przechodzi obok nas obojętnie, albo uśmiech, albo pozytywny, negatywny komentarz, często też zdziwienie. Jak byliśmy z mężem ostatnio na giełdzie, to stwierdził, że wszyscy się na nas gapili, jakbyśmy co najmniej nago chodzili W mojej wsi sąsiad jak mnie widzi bez małego w chuście to zawsze pyta gdzie dziś kangurek a inny pyta gdzie to sobie podpatrzyłam, bo pięknie to wygląda. No i prawdą jest co dziewczyny pisały, że wszysto można załatwić raz dwa, w ciązy mi tak miejsca nie ustępowali jak teraz z małym w chuście! Ale jest też sporo negatywnych komentarzy i te pieką mnie do żywego... Bo ktoś, kto nigdy nic nie czytał na temat chust i nie ma o nich pojęcia mówi, że za ciasno, że niewygodnie, że niezdrowo, że rozpieszczony, że jak tak można męczyć... och szkoda słów

  5. #5
    Chusteryczka Awatar lati
    Dołączył
    Aug 2010
    Posty
    2,559

    Domyślnie

    mi przed chwilą starsza "miła" pani z klatki obok uświadamiała że Mały (miesiac i 4 dni) jest za mały na noszenie, bo ma kregosłup z chrząstek i będę żałowała potem jak będzie miał garba, że zmarnuję dzieciaka... :/ wściec się można...
    My to ogólnie wzbudzamy uśmiech, bo często towarzyszą nam 2 psy jack russell terrier, które mają mnóstwo energii i latają w koło jak szalone

  6. #6
    Chustofanka Awatar oladronia
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Kędzierzyn-Koźle
    Posty
    463

    Domyślnie

    Dowiedziałam się dzisiaj, że noszę dziecko jak Cyganka... (oczywiście zostało to wypowiedziane z wielką dezaprobatą)


    szyję pieluszki i robię na drutach http://ecomomandbaby.blogspot.com/
    prowadzę klub dziecięcy http://www.dziuplawiewiorki.blogspot.com/

  7. #7
    Chustopróchno Awatar magnus
    Dołączył
    Jun 2008
    Posty
    10,882

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez oladronia Zobacz posta
    Dowiedziałam się dzisiaj, że noszę dziecko jak Cyganka... (oczywiście zostało to wypowiedziane z wielką dezaprobatą)
    Ja w swoim czasie się dowiedziałam, że tak to Murzynki w Afryce dzieci noszą, a nie w cywilizowanym kraju (ton, jak wyżej).

    Tak czytam te Wasze wypowiedzi... Sama już nie noszę, dziecko już za duże, nie chce. Właściwie, jeśli chodzi o chusty, to mentalność ludzi nie zmieniła się ani trochę. Przecież coraz więcej chust widać, a ciągle pojawiają się negatywne komentarze. Myślicie, że ci ludzie rzeczywiście myślą, że matka nosząca w chuście chce swojemu dziecku zrobić krzywdę? Przecież skoro ktoś się na czymś nie zna, to nie powinien zabierać w tym temacie głosu. A już tym bardziej głośno komentować... Szczerze mówiąc, ja najchętniej nosiłam Antka po lesie, bo wtedy nie słyszałam na każdym kroku komentarzy i nikt się na mnie nie gapił jakbym z kosmosu właśnie przyleciała.
    Życzę wielu pozytywnych reakcji na chutonoszenie

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •