mnie pytali czy mam szelki, czy jakiś worek do kurtki doszyty - a może luzem i się tylko mnie dzieciak trzyma (na barana siedzi)...... Albo pytają czy ta kurtka to specjalnie ma dziurę na plecach wyciętą...
Zazwyczaj wzbudzam sensację, nawet w Warszawie i to nie na jakims zakuprzuNie ukrywam, że czasem mnie to denerwuje... Bo ciągle ktoś coś...
Spotykam różne reakcje, zazwyczaj pozytywne. Np. kiedyś starszy pan zatrzymał się, wlepił w nas wzrok i powiedział z zachwytem: pięęękneeee, ależ przepięęękną rzecz widzę
Ludzie mnie mijają i słyszę często: o matko!!! widziałaś??? Jaki słooodkiiii...
Maciuś ma kombinezon do chusty, ciemnobrązowy, trochę włochaty z uszami. I często słyszę: O matko, myślałam, że to piesek
A kiedyś szłam ulicą, jakaś kobieta zatrzymała się naprzeciwko mnie z rozdziawioną buzią, minęłam ją, a ona z autentyczną ulgą: o matko, myślałam, że pani prawdziwego niedź wiedzia niesie
Słyszałam też:
O, tobołeczek!
Patrz, ma dziecko za pazuchą
O jak mu dooobrze przy mamuni
Zimą, kiedy używałam polarowej narzuty ludzie mówili: ale fajne to nosidełko, takie ciepłe, z polaru widzea wygodne?
A jemu wygodnie? A czy mu ciepło?
Oczywiście w malym miescie, z którego pochodzę wzbudzam nie mniejszą
Ale też zazwyczaj reakcje są pozytywne: fajnie nosisz, pewnie mu ciepło i dobrze
Ale usłyszałam też, że nigdy się od niego nie odczepię jak będę tak nosić, a jedna sąsiadka zapytała mojej rodziny dyskretnie czy my nie mamy na wózek...
to nie widziała koleżanka jeszcze mnie - wielbłąda dwugarbnegojak się starsza zmęczy i nie chcę, żeby się darła na całą klatkę to wrzucam ją na barana i tak suniemy na górę
ale ja ostatnio zauważyłam coraz więcej spojrzeń i komentarzy przychylnych
i coraz więcej osób wie, co to chusta
jeszcze niedawno słyszałam od przechodniów omatkoboska! a teraz coraz częściej: o, chusta!![]()
bieznik najlepszy)
ja tez raczej spotykam sie z pozytywnymi rekcjami ale ostatnio tez mi Pani w berecie powiedziała z emałej zaraz głowa odpadnie:/
Kasia mama Kornelii, Misi i Franka