Pokaż wyniki od 1 do 20 z 3783

Wątek: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

Widok wątkowy

  1. #11
    Chustodinozaur Awatar franada
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    BB
    Posty
    17,440

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tasia Zobacz posta
    a jak płacze w chuście w autobusie to już koniec świata, uciec nie ma gdzie przed tymi spojrzeniami pełnymi potępienia
    ostatnio Tadzio miał kaprys i kwiczał z niezadowoleniem jak się autobus zatrzymywał, a pech chciał, że trafiliśmy na czerwona falę i leciutki koreczek na szczęście nikt się nie odezwał
    U nas to standard. Jak jest gorszy humor to w autobusie jak jedzie to jeszcze jak Cie mogę, ale przystanki i światła i od razu marudzenie, kwilenie, popłakiwanie, jęczenie... Jak jest bardzo źle to trzeba stanąć Albo wysiąść :/
    Ludzie jednak nie zdają sobie sprawy, jak moje dziecko darłoby się niezadowolone w wózku ;P

    Cytat Zamieszczone przez inka Zobacz posta
    O rany ale hardcore, ciesze sie ze mieszkam w kraju gdzie noszenie w szmacie to normalny widok, zdziwienie czasem wywoluje "dziwne" wiazania i dlugosc chusty .
    Mi się wydaje, że to nie jest kwestia noszenia, ale kwestia podejścia, że dzieci są "dobrem narodu", więc wszyscy możemy je wychowywać, a jak są odpowiednio małe to pouczać matki, jak to powinny robić, bo my się tak o nie troszczymy. Chusta czy nie chusta, zawsze się znajdzie "dobra dusza". Czasem to jest sympatyczne, a czasem niespecjalnie (zależy od człowieka). Innym razem mąż szedł sam z córką na brzuchu i jakieś panie się roztkliwiały, że tak ślicznie i słodko, a jak je minął to jeszcze usłyszał jak mówią do siebie: "Ale tak bez skarpetek?!"
    Szkoda, że podejście "dzieci dobrem narodu" nie przekłada się na bycie pomocnym ciężarnym i matkom Jednak w chuście w 90% przypadków siadam bez proszenia o miejsce. Jak wjeżdżam wózkiem to w 50% muszę się przepychać w autobusie, aby zając ten kawałek przeznaczony dla wózku. Często wsiadam i nikt nie drgnie. Nie mówiąc o zerowej pomocy przy schodach w mieście. Suma sumarum wolę o wiele bardziej te 2 na 10 złośliwych/pouczejaącyh komentów w chuście niż codzienny wnerw na to, że muszę walczyć, aby wózkiem przejechać.
    Ostatnio edytowane przez franada ; 07-07-2013 o 20:37
    "Szczęście dla ludzkości, że nie możemy zmusić dzieci, by ulegały wpływom wychowawczym i dydaktycznym zamachom na ich zdrowy rozum i zdrową ludzką wolę." J. Korczak

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •