Jeśli serio się ubawiłaś, to podziwiam i gratuluję, bo mnie by chyba szlag jasny trafił . Rety, jak ja nie cierpię, kiedy ludzie się tak wtrącają! Ja tam nikogo nie zaczepiam na ulicy i nie serwuję mu swoich wywodów... Ech .

P.s. A może trzeba było odpowiedzieć, że z kolei nasze podatki idą na rehabilitację psychologiczną osób wychowywanych w zimnym chowie przez zimne, pozbawione uczuć matrony?