Strona 26 z 190 PierwszyPierwszy ... 1618192021222324252627282930313233343676126 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 501 do 520 z 3783

Wątek: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

  1. #501
    Chustomanka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Piaseczno
    Posty
    940

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Cytat Zamieszczone przez anse
    Cytat Zamieszczone przez agucha
    Pojawia się mąż, ona do niego nieśmiało, że może chusta, a on: "No coś ty, nie będziesz chyba jak PRZYGŁUP chodziła!"
    Przyglupem to ja bym kogos innego chetnie nazwala.

    Przepraszam - nie moglam sie powstrzymac. Zeby to jeszcze powiedzial nie w obecnosci Aguchy...
    Wiesz, ja już się oddalałam, ale mocno strzygłam uszami, bo byłam strasznie ciekawa. Tak więc ogólnie - był kulturalny (chociaż tak się wzburzył wizją żony-przygłupa, że prawie krzyczał)
    Do komentarzy jestem przyzwyczajona - w swojej historii noszenia usłyszałam tyle, że się uodporniłam.
    Najbardziej lubię te zatroskane pytania: a czy ona kiedykolwiek sama zasnęła? podszyte takim złośliwo-ironicznym przeświadczeniem pytającego, że oto właśnie kręcę sobie bicz w postaci małej przywry, która nigdy się nie odklei. Lubię wtedy powiedzieć, że Zosia przesypia prawie całe noce bez przerwy w swoim łóżeczku i że jak będzie trzeba, to Adasia zaniosę na przysięgę do wojska, a Zosię na maturę.
    Aga,

    mama Zosi (14.01.2008), Adasia (13.12.2005 - 34 tc, 1180 g) i Lili (18.01.2012)

  2. #502
    Chustonoszka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolyce Stolycy
    Posty
    130

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Ja wczoraj w ramach ćwiczeń zabrałam ze sobą chustę do rodziców, bo siostra chciała zobaczyć jak "to" wygląda i czy w ogóle ma jakiś sens "całe to noszenie". Jej 1,5 roczna córa akurat przechodzi przez okres lęku przed wszystkim i absolutnie nie chciała się chustować, ale za to 4 letni syn chętnie służył za modela.
    Wiązania wychodziły raz lepiej, raz gorzej ale dzieć miał przednią zabawę a i siostra stwierdziła, że gdyby nie to, że dzieciaki już duże, to chętnie by sobie chustę kupiła.
    Wszystkiemu przyglądali się moi rodzice.
    Mamie się podobało, zwłaszcza, że wnuczek aż piał z radości, że się go nosi, wtulał się słodko w siostrę a na koniec zaczął w chuście przysypiać.
    Za to ojciec, który przecież widział dokładnie to samo skwitował: "A ja wam powiem, że najlepsza chusta, to WÓZEK!"
    No i rozmawiaj tu z takim....
    My body is a cage... and my mind holds the key...

  3. #503
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Beskid Niski
    Posty
    5,336

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Agucha, MałaMi, ciekawe, że autorami niewybrednych komentarzy byli mężczyźni....
    Eh, niechby tak zostali choćby przez tydzień w domu, z koniecznością zrobienia dużych zakupów, dzieckiem, które chce na ręce i ich "cudownym" wózkiem
    2007, 2009, 2016

  4. #504
    Chustonoszka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolyce Stolycy
    Posty
    130

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Cytat Zamieszczone przez ane
    Agucha, MałaMi, ciekawe, że autorami niewybrednych komentarzy byli mężczyźni....
    Eh, niechby tak zostali choćby przez tydzień w domu, z koniecznością zrobienia dużych zakupów, dzieckiem, które chce na ręce i ich "cudownym" wózkiem
    Prawda, że ciekawe A już mój ojciec to prawdziwy ekspert od wychowania dzieci - bo przecież ma dwójkę. Taki sam jak ja od hodowli krów, bo przecież mleko w lodówce stoi
    My body is a cage... and my mind holds the key...

  5. #505
    Chustonówka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    31

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    U nas na razie reakcje raczej pozytywne. A obawiałam się że będzie wręcz przeciwnie - niepotrzebnie (chyba że dopiero mi się oberwie)
    Czasem jestem zaczepiana i albo słyszę że fajnie tak małej bo blisko mamy, albo że mała to przylepka. Często pojawiają się głosy typu "Noo, słyszałam słyszałam o tych chustach, podobno lepsze od nosidełek? A wygodne to? Ale chyba ktoś pani pomaga to wiązać? Nieee???" itp. To ja tylko dorzucam o pozycji kręgosłupa i bioderkach - taka się poczułam odpowiedzialna za "uświadamianie", a co!
    No i czerwony Leoś załatwia mi sprawę czerwonej wstążeczki
    Kilku wrogich spojrzeń nie liczę bo to szczegół...

  6. #506
    ChustoBabcia
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    91

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Lubię wtedy powiedzieć, że Zosia przesypia prawie całe noce bez przerwy w swoim łóżeczku i że jak będzie trzeba, to Adasia zaniosę na przysięgę do wojska, a Zosię na maturę.

    aga gratuluję poczucia humoru, super że macie taki dystans do poglądów otoczenia
    Mama Ani , Kasi i babcia Jasia

    żyj tak jak ty chcesz, a nie tak jak chcą inni

  7. #507
    Chusteryczka Awatar rebelka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Nowe n/Wisłą
    Posty
    2,905

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    My mieliśmy dzisiaj wyjątkowo pozytywny dzień, same miłe komentarze nas spotkały I zauważyłam, że jesli podjerzewam kogoś o jakiś negatywny komentarz względem nas, jest zupełnie odwrotnie W głowie układam sobie tysiące ripost a nagle słyszę "jak pięknie ta dzidzia przy mamie leży" albo coś w tym stylu
    "Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty." Frank Zappa

    Dorota, mama Mateusza - 06.05.2008

  8. #508
    Wałkoguru
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Reykjavik
    Posty
    5,679

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    A ja dziś po raz kolejny odkryłam, że jak idziemy z małżem to nikt ale to nikt nie odważa się niczego negatywnego wyartykułować - czasem jedynie nieprzychylne spojrzenie się zdarzy
    I po raz kolejny też odkryłam jak bardzo mnie wkurza, że ludzie z łapami się pchają nieproszeni do mojego prywatnego dziecka - i co z tego, że to znajoma? I co z tego, że z życzliwością po raz fynfsetny pyta, czy aby na pewno nie za ciasno przy nóżkach, bo wg niej o wiele za ciasno? Dzieć jest mój i nie chcę, żeby mu gmerać pod kolankami
    Ta sama znajoma (matka czwórki dzieci - w tym troje dorosłych już jest) zapytała mnie dziś (bo skoro w szmacie noszę to pewnie będę wiedziała) gdzie w naszym mieście kupić można wisiadło jakieś, bo dla córki, dziewczyny w końcówce ciąży, za czymś takim będzie się rozglądać. Odpowiedziałam grzecznie, że nosidełkami, w których dziecko wisi na kroczu i plecki ma podparte na sztywno, niestety się nie interesuję, bo mi zdrowie mego dziecka miłe Na co pani odpowiedziała, że są przecież i zdrowe nosidełka. A jakże, są, nawet mi się marzą, tylko że nie mam +/- 300 zł akurat na zbyciu... Po moim "w granicach 300 zł" pani spojrzała na mnie jak na wariatkę i się pożegnała. Ciekawe, co kupi... Chyba do jej córki a mojej koleżanki zadzwonię na wszelki wypadek w celu umówienia się na dzieciowe ploty, bo dziewczyna nieraz widziała nas w chuście i jej się podobało...

  9. #509
    Chustonówka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Koszalin
    Posty
    2

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Witajcie, w końcu udało mi się zawitać na to forum, mimo że noszę syna od ponad pół roku. W moim mieście noszenie w chuście nie jest zbyt rozpowszechnione - ale z tego co czytam, to i w większych miejscowościach cały czas jest to novum
    Nam w przeważającej części wypadków zdarzało się słyszeć same dobre i serdeczne komentarze, że dziecko blisko mamy, że słyszy serducho, że wygodnie i praktycznie. Ale, np. mój mąż usłyszał, że syna torturuje...
    Do spojrzeń i szeptów już się przyzwyczaiłam i w ogóle tego nie zauważam, ale mierzi mnie, kiedy ktoś traktuje mnie jak głuchą i "omawia" na głos fakt noszenia przeze mnie dziecka!
    "kobiety, których nie ma, od rana mają czas" A. Osiecka

  10. #510
    Chusteryczka
    Dołączył
    May 2008
    Posty
    1,856

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    to ja wreszcie mogę coś napisać w tym wątku

    zabrałam dzisiaj naszą śliczną, nowiutką, niewyczochraną (jeszcze ) papryczkę do szkoły rodzenia.

    Chciałam poopowiadać audytorium o pieluszkach wielorazowych, pokazać że nie samą tetrą człowiek żyje Przy okazji wzięłam też chusty (czyli rzeczoną papryczkę i elastyka z kaktusa).
    Najpierw mówiła położna (był wykład o wyprawce). wSpominała, żeby nie nosić dziecka w nosidełki, że od tego są chusty (więc tu mnie zaskoczyła , na co ja (po krótkim wykładzie o rodzajach pieluszek) wyciągam papryczkę, a mąż nawet się zamotał w kieszonkę z lalką (i zebrał kilka zachwyconych kobiecych westchnień ).
    Wydrukowałam kilka ulotek ze strony Klubu Kangura i zaczęłam opowiadać czym się różni chusta od nosidełka, że to widać na pierwszy rzut oka na zdjęciach (zwis na jajkach), mówiłam, że na razie jesteśmy teoretykami, ale widziałam, jak zachustowane maleństwa w jednej chwili zasypiały, rozmawiałam z mamami, które sobie bardzo chusty chwalą i zaprosiłam wszystkich na forum i do Klubu Kangura

    Położna była zachwycona i co chwilę przytakiwała (zwłaszcza, jak mówiłam o wisiadełkach przodem do świata).
    Dwie mamy słyszały coś o chustach, więc może zaintresują się tematem bardziej? (zwłaszcza po tym, jak M. się zamotał - te odgłosy "ach, jak słodko" - bezcenne )
    Jeden tatuś był tylko bardzo sceptyczny, coś tam mruczał pod nosem ze złą miną i na pytanie swojej żony - to może będziemy nosić w chuście, burknął "chyba żartujesz".

    Ale i tak poczułam się jak misjonarka (M.twierdzi, że to niegroźne i że pociesza się, że mi przejdzie za pół roku )
    Obiecaliśmy też położnej, że wejdziemy po porodzie z dzieciem w chuście i pochwalimy się wrażeniami
    Live, Love, Enjoy Life! Always.

  11. #511
    Chusteryczka Awatar skybear
    Dołączył
    Aug 2008
    Miejscowość
    nad polskim morzem
    Posty
    1,878

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Niedawno usłyszałam coś co mnie w sumie rozśmieszyło,a pewnie miało dać mi do myslenia
    "Ale wisi!!"
    w sferze domyslań pozostawiam "co" mi wisiało,bo córkę miałam gdzieś na wysokości żeber,więc to chyba nie o nią chodziło
    net mi znów zabrali...

  12. #512
    Chustonoszka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Swidnica
    Posty
    149

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    musze swoje trzy grosze dorzucic
    z chusta jestesmy zwiazani od jakichs dwoch miesiecy ale za to na dobre i na zle. i tak pojechalismy z mezem do wieeelkiego miasta. polazic po sklepach w poszukiwaniu czegos tam dla m. wysiadlam z samochodu, wyciagnelam chuste i sie motam, a dwie nastolatki stoja i obserwuja moje poczynania, nagle jedna do drugiej: ty co ona robi?? nieeee wieeem chyba sie za Hare Kriszna przebiera malo nie padlam ze smiechu. chyba zmylil ich kolor chusty wlasnie taki krisznowo pomaranczowy. maz ze smiechem zaproponowal mi ogolenie glowy i odtanczenie czegos na parkingu.
    a tak na serio to chusta odbierana jest raczej pozytywnie wiekszosc komentarzy tyupu ale slodko sobie spi ojej jak fajnie...oprocz kilku osob ( glownie starszych) ktorzy nie mogli uwierzyc ze dziecku tam wygodnie i przekonywali mnie ze z pewnoscie skrece mu kregoslup

  13. #513
    Chustofanka Awatar iffi
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Giżycko
    Posty
    207

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    A ja wróciłam wczoraj od teściów...
    W sobotę rano lataliśmy jak oparzeni, bo przygotowania do wesela były, więc ja szybko Frania w chustę i pomagaliśmy, jak mogliśmy Schodzę sobie zamotana do kuchni, gdzie siedzi cała rodzina - trochę z duszą na ramieniu, że zaraz się zaczną komentarze, jak ja to mego Frania męczę i ściskam, a tu teść zachwycony mówi - o, widzicie jak się teraz wraca do tradycyjnych chust! kiedyś też się tak nosiło, super...
    Normalnie myślałam, że padnę z wrażenia A dumna byłam jak paw, że tak się z tradycją za pan brat mam hihi

  14. #514
    Chustomanka
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Mikołów
    Posty
    568

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Mnie wczoraj spotkał najdziwniejszy komentarz w życiu. Przechodzę przez targ z małą w chuście, mijam jednego pana sprzedawcę a on za mną:
    "Ojej! A ja myślałem, że Pani ma rękę złamaną!"
    mama Julii (maj 2008) i Chłopczyka (styczeń 2015)

  15. #515
    Chustopróchno
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    10,149

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    kiedys na mnie popatrzyl jeden zul i mowi: - o Pani w ciazy???
    TomEk byl malenki, mial 2-3 miesiace i byl schowany caly w girasolu, tylko nozki wystawaly.

    ja mu na to: - tak, w ciazy ZDEJMOWALNEJ

    matka czworga
    i psa


  16. #516
    Wałkoguru
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Reykjavik
    Posty
    5,679

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Cytat Zamieszczone przez wegielek
    ja mu na to: - tak, w ciazy ZDEJMOWALNEJ

    (Prawie się kanapką udławiłam)

  17. #517
    Chustoguru Awatar Dagmara
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Warszawa Bielany
    Posty
    6,210

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Cytat Zamieszczone przez wegielek
    kiedys na mnie popatrzyl jeden zul i mowi: - o Pani w ciazy???
    TomEk byl malenki, mial 2-3 miesiace i byl schowany caly w girasolu, tylko nozki wystawaly.

    ja mu na to: - tak, w ciazy ZDEJMOWALNEJ
    zaplułam się
    Konstanty 16.04.2014
    Lilianna 7.04.2010
    Kacper 29.07.2007


  18. #518
    Chustopróchno
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    10,149

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"


    matka czworga
    i psa


  19. #519
    Chustofanka
    Dołączył
    Sep 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    232

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    ciąża zdejmowana ma tą zaletę, że czasem moąe ją nosić ktoś inny
    Mam siedem córek, noszę najmłodszą, Zosię (27.12.2007).

  20. #520
    Chusteryczka Awatar IwontaG
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Sandomierz
    Posty
    2,357

    Domyślnie Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

    Cytat Zamieszczone przez wegielek
    - tak, w ciazy ZDEJMOWALNEJ
    ciekawe ile taka ciąża trwa?

    Nam dzisiaj sąsiadka powiedziała, że dziecko nam zgarbacieje

    Kolega mojego męża twierdzi, że on też chętnie do takiego chlebaka by wskoczył.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •