Strona 111 z 190 PierwszyPierwszy ... 1161101103104105106107108109110111112113114115116117118119121161 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,201 do 2,220 z 3783

Wątek: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

  1. #2201
    Chustomanka Awatar toffi
    Dołączył
    Apr 2011
    Posty
    734

    Domyślnie

    o cholera O_O

    do mnie dziś podbiegły dziewczynki i mówiły jakie to słodkie bobo, później znowu je mijałam i rozmawiały sobie jak to fajnie tak, sportowo <lol>

  2. #2202
    Chustoguru Awatar Wiewiórka
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Woodstock
    Posty
    6,938

    Domyślnie

    A nas ostatnio spotkały 2 skrajnie różne reakcje. Najpierw spotkaliśmy 2 panie, młody spał jak zwykle w chuście. Podeszły 2 panie jedna na oko koło 60 druga koło 50 z wyrazami zachwutu, że dziecko noszę. Same mówiły, że to tak fajnie, że dziecko przy mamie blisko, że słyszy serduszko i że to zdrowe dla dziecka być tak rozkraczonym (oczywiście o żabkę chodziło). Starsza paniprzyznała sie, że sama była kiedy noszona, pamięta to, więc och i ach co do noszenia. Cały czas słyszałam, że "niech mnie Bóg/matka boska błogosławi, że noszę dziecko". Miło sobie pogadałyśmy. Żeby nie było tak pięknie następnego dnia spotkałam panią ok.60 lat, znam ją jeszcze od dzieciństwa. Maciek nie spał, oglądał samochody jeżdżące na ulicy. Usłyszałam, że krzywdę robię dziecku, że łamię mu kręgosłup i kark i że dziecko to się w wózku wozi, a nie nosi, można czasem raz na rok. To wszytko powiedziała wprost bez subtelnych aluzji. No i dziecko podobno zmarzło przy 20 stopniach ciepło ubrane w chuście (no ale bez kurtki, więc jestem be). Oczywiście powiedziałam, że się myli, no ale to kobieta tego rodzaju, co wie wszystko i nigdy sie nie myli. Mąż powiedział , że jej to by nawrzucał nieźle...
    Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)

  3. #2203
    Chustomanka
    Dołączył
    Jul 2010
    Posty
    1,044

    Domyślnie

    Ja bym dzisiaj Ankę na ziemię upuściła Skońzyłiśmy robić zakupy w Tesco, chciałam małą z pleców zdjąć jeszcze w budynku, bo na parkingu chłodno, otulić w coś i hop do auta no i odpinam manducę, przesuwam A po mojej talii do przodu pomału, a z naprzeciwka nagle rzuca się babka do nas z rozpostartymi ramionami, paniką w oczach i krzyczy, że pomoże... No i się wystraszyłam tak, że straciłam kontrolę na chwilę Kobieta też prawie nie zeszła aż ją pytałam czy dobrze się czuje...

  4. #2204
    Chustofanka Awatar cinkowa
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    okolice Grodziska Maz.
    Posty
    158

    Domyślnie

    a ja dziś po raz pierwszy zostałam skrytykowana, bo do tej pory to same ochy i achy słyszałam. Dzisiejsza krytyka wprawdzie nie była skierowana wprost, ale została powiedziana tak, żebym usłyszała autorem słów była kobiecina ok 50-tki, która powiedziała do swojej towarzyszki "patrz jakie to dziecko ma krzywy kregosłup, taki w łuk wygięty. Kaleką zostanie". Ja oczywiście skwitowałam te słowa szerokim uśmiechem, bo się ucieszyłam, że udalo mi się naturalna krzywiznę plecków zachować pewnie sobie babeczki pomyślały, żem wyrodna matka


  5. #2205
    Chusteryczka Awatar Truscaveczka
    Dołączył
    Jul 2010
    Miejscowość
    Podkarpacie
    Posty
    1,891

    Domyślnie

    Wczoraj starszy pan: "O, tak właśnie trzeba dzieci wychowywać! Niech wiedzą, że mają matkę, nie kaprala!"
    Sarcasm helps keep you from telling people what you really think of them.
    Dziergam Pichcę Ględzę Tłumaczę

  6. #2206
    dokebu
    Guest

    Domyślnie

    Wczoraj babcia w sklepie: "Ależ pięknie pani nosi tego maluszka, no napatrzeć się nie mogę "

    Pozostała część sklepu gapiła się centralnie na nas, koleżanka się śmiała, że miała wrażenie, że pani krojąca wędlinę obetnie sobie palce na krajalnicy

  7. #2207
    Chustoguru Awatar metis1
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    8,030

    Domyślnie

    Latem byliśmy w Licheniu. Małą miałam we flamingach z przodu, potem w kółkowej colorado własnej produkcji - i właśnie kółkowa tak zainteresowała jakąś starszą panią, że zaczepiła nas po wyjściu, wypytała z zainteresowaniem, co to za "wynalazek" ("Świetnie to pani sobie wymysliła!", hehe...), a potem błogosławiła nam chyba z 10 razy i życzyła wszystkiego najlepszego Nie mogła się od nas odkleić!

    W ndz w IKEI - starszy pan, niosący sporego wnuka na barana pokazywał nas chłopcu i mówił, że fajnie, na pewno wygodnie itp.
    http://corallovo.blogspot.com/
    08.2005 06.2010 01.06.2014






  8. #2208
    Chusteryczka Awatar Agna
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Reda
    Posty
    2,532

    Domyślnie

    A ja poczułam się jakby napadnięta
    Byliśmy w niedzielę na festynie. Pani, która stała i pilnowała jakiejś wystawy podeszła z tekstem " a nie ciśnie jej tu w nóżki?" i zaczęła mi szarpać chustę pod kolanem Zosi. Fuknęłam, że ma mnie zostawić w spokoju i się odsunęłam, zdążyła mi tam jednak trochę wyszarpnąc i zadowolona stwierdziła " no, teraz to dobrze"
    Byłam w szoku Dopiero po chwili dociągnęłam chustę
    www.zufizo.pl

    Zuzia 09.1999. Filip 05.2001. Zosia 04.2011.

  9. #2209
    Chustomanka Awatar Elanna
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Kraków :-)
    Posty
    1,202

    Domyślnie

    Właśnie robimy z półrocznym Młodym objazd po Toskanii - oczywiście bez wózka, za co pewnie tacy jedni znajomi zgłoszą nas opiece społecznej i wydziałowi ds. znęcania się nad nieletnimi.. No ale ja nie o tym

    W niedzielę wypuściliśmy się na Mszę do katedry we Florencji - Młody w manduce kontemplował sobie ściany z taką uwagą, że tylko czekałam, aż go skierują do kolejki dla zwiedzających. Tuż po Mszy podszedł do nas starszy (ponad 70 na pewno) ksiądz, który na Mszy dyżurował w konfesjonale i wygłosił bardzo długi entuzjastyczny wywód po włosku, z którego pojęłam tyle, że on się nam tak z radością przyglądał, bo noszący rodzice mu się zawsze kojarzą z Najświętszą Panienką tulącą małego Jezusa i on się tak bardzo cieszy, że jest w ludziach tyle miłości do dzieci

    A w ogóle, to chust i nosidełek jakoś w ogóle tu nie widać na ulicach - może przez upały (też ograniczamy chustę na rzecz manducy, Młody z niej mniej ugotowany wychodzi), ale ostatnie nosidło widziałam jeszcze w Polsce, przed odlotem.. A co gorsza, było to klasyczne BB z chłopcem powieszonym przodem do świata na klejnotach rodowych

  10. #2210
    Chustofanka Awatar elson
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    273

    Domyślnie

    Ostatnio listonosz z mojego osiedla zaczepił mnie z takim tekstem: o to i wózek Pani ma? A potem powiedział, że oglądał program o noszeniu w chustach i jet w pełni na tak
    Kubuś 2005, Wojtuś 2008, Joasia 2011 ...

    http://chusty.info/forum/showthread....36#post1503336

  11. #2211
    Chustoguru Awatar annia
    Dołączył
    May 2011
    Miejscowość
    Warszawa Tarchomin
    Posty
    8,012

    Domyślnie

    A nas dziś Anyczka na ulicy nie poznała, bo z wózkiem byłyśmy, haha. :>

  12. #2212
    Chusteryczka Awatar alifi
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Rydzynki
    Posty
    2,521

    Domyślnie

    I znów pozytyw. Łódzki Lunapark. Przed Gabinetem Luster. Znużona wtorkowym bezruchem pani sprzedająca nam bilety ożywiła się nagle i wyszeptała, by nie zbudzić Małej: "Jak to pięknie wygląda". Uśmiechnęłam się. Ona też. Zupełnie jakby ją samą komplement ów opromienił. I chyba właśnie tak było...

  13. #2213
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Przez kilka godzin podróżowałam komunikacją publiczną po Warszawie z Małą w MT na plecach. Ludzie na ogół przyjaźnie się uśmiechali bardziej lub mniej dyskretnie. Negatywnych reakcji nie zauważyłam. Albo ich nie było albo się znieczuliłam.

    No i niezmiennie pakowanie dziecka na plecy w pociągu powoduje u wielu totalny opad szczęki. Na szczęście nikt nie spieszył z pomocą.

    Zawsze po powrocie z takiej wycieczki zastanawiam się w ilu domach pada tekst: A ty wiesz co ja dziś widziałem/łam w pociągu?

  14. #2214
    Chustofanka Awatar guciamama
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    346

    Domyślnie

    ja dzisiaj pierwszy raz zostałam tak poważnie obsztorcowana w autobusie przez baby po 60 na oko, myślę, że klasycznie: że kręgosłup niszczę, że co to: jak to tak nóżki rozdarte szeroko, na pewno mu niewygodnie i go to boli i mu nóżki cierpną i że gorąco, a że był bez skarpetek to przecież w nogi za zimno i w ogóle za mały na takie noszenie itd itp. coś tam nieśmiało próbowałam tłumaczyć, ale następnym razem powiem po prostu, że nie prosiłam o "dobrą" radę ani komentarz. na szczęscie częściej zdarzają się miłe reakcje albo nawet barrrdzo miłe

  15. #2215
    Chustomanka Awatar Bryk
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Krosno
    Posty
    560

    Domyślnie

    my wczoraj ustawiliśmy się w kolejce do księdza (chrzest), było tak z 5 osób. Jak tylko sobie klapnęłam na ławeczce Młody zaczął się wiercić i marudzić a wcześniej słodko spał. Tak więc wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że z takim maluszkiem to ciężko i nas przepuścili czekaliśmy może ze 3 minuty nikt nas specjlanie nie zaczepiał choć widziałam ukradkowe spojrzenia i uśmiechy (na ulicy też) więc reakcje raczej pozytywne

  16. #2216
    Chusteryczka Awatar Olik
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    Pomorze Gdańskie
    Posty
    2,421

    Domyślnie

    byłam dzisiaj z mamą na kawie, Idalia w chuściei dwóch staruszków siedziało i jeden do drugiego" O, to jest dobre, dziecko przy mamie! Pięknie to wygląda!"
    a kiedyś
    jeden staruszek, taki zgięty w pół za Pawłem szedł i krzyczał "za świętej pamięci sanacji się tak dzieci nosiło!!!"

  17. #2217
    Chustonoszka
    Dołączył
    May 2011
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    54

    Domyślnie

    sporo ostatnio jeżdżę tramwajami no i nie zdarzylo sie zeby ktos mi miejsca nie ustapił ledwo do tramwaju wsiadę - i ja poki co z zadnymi negatywnymi komentarzami czy minami sie jeszcze nie spotkalam - wrecz przeciwnie
    Ostatnio edytowane przez Yucami ; 02-09-2011 o 19:28







  18. #2218
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Olik Zobacz posta
    byłam dzisiaj z mamą na kawie, Idalia w chuściei dwóch staruszków siedziało i jeden do drugiego" O, to jest dobre, dziecko przy mamie! Pięknie to wygląda!"
    a kiedyś
    jeden staruszek, taki zgięty w pół za Pawłem szedł i krzyczał "za świętej pamięci sanacji się tak dzieci nosiło!!!"
    DOBRE!!! Na szczęście jednak chusty pamiętają również ciut młodsze czasy .

  19. #2219
    Chustonówka
    Dołączył
    Jul 2011
    Posty
    8

    Domyślnie

    W markecie stanęłam z córcią w chuście przypadkiem do kasy pierwszeństwa. Kasjerka, gdy mnie spostrzegła zdziwiła się, że nie wołam, żeby mnie pierwszą obsłużyła. Gdy była moja kolej Pani tak była przejęta, że zacięła się jej kasa , a ja cierpliwie stałam i czekałam, a Mała sobie cały czas smacznie spała...

    Ale ogólnie spotkałam same miłe komentarze i uśmiech ludzi w markecie na nasz widok, tylko jedna Pani spytała, czy nie przyduszam tak dziecka w tej chuście.

  20. #2220
    Chustomanka Awatar piuma
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    okolice Krakowa
    Posty
    685

    Domyślnie

    Po noszeniu Franka przyszła kolej na noszenie Małgosi. Nadal jesteśmy sensacją, bo nikt inny tutaj w chuście nie nosi. Świeżo upieczonym rodzicom podoba się, ale chyba odwagi brak. Mi już nie przeszkadzają szepty za mną w kolejce do kasy

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •