Strona 100 z 190 PierwszyPierwszy ... 50909293949596979899100101102103104105106107108110150 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,981 do 2,000 z 3783

Wątek: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"

  1. #1981
    Chustonówka
    Dołączył
    Jun 2011
    Posty
    5

    Domyślnie

    O to to to - uwielbiam zakupy z małą w chuście - robię je zwykle w niewielkich sklepikach gdzie nawet w piekarni wpuszczają mnie bez czekania!

  2. #1982
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,570

    Domyślnie

    mi dzis pani w sklepie powiedziała " o widzę ze pani to ma porządne nosidło, a moja córka to nosi w jakimś badziewiu, gdzie dziecko jej z przodu wisi a pani synek widać ze siedzi " (w manduce był)
    no i widać że nawet nie wtajemniczeni widza różnicę
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  3. #1983
    Chusteryczka Awatar Vernea
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    Warszawa-Ursynów
    Posty
    2,432

    Domyślnie

    No my się teraz bardziej na nosidła przestawiliśmy bo młody swoje waży, a ja zazwyczaj zabieram sporo klamotów ze sobą i mi zwyczajnie szybciej (eh, kiedy to było jak wtulony z przodu siedział). No i cyrk jest jak go z przodu do tyłu przerzucam (w przychodni czy gdzieś). Normalnie gęby rozdziawione i blady strach w oczach obserwujących, ale to pikuś.
    Jak ostatnio załatwiałam różne sprawy na mieście to też mnie jakaś pani dopadła i w zachwycie: "No tyle jest teraz wspaniałych nosidełek. Już noworodka zalecają w takich nosić. I przodem można, żeby taki maluch świat widział". No więc ja, że tak się NIE nosi bo... i tutaj argumenty. No to pani skwitowała"Pani młoda to się nie zna. Ale ortopedzi polecają. I to jest dobre. Nawet moja córka takie drogie z bajerami kupiła. Ja mogę dać pani adres tego sklepu, gdzie takie dobre sprzedają, żeby pani nie musiała w takim brzydkim nosić (a akurat ergo miałam). Chce pani?" Ja mówię grzecznie, że nie bo ja właśnie w takich "brzydkich" noszę bo to zdrowe, wygodne itp. A Pani mi na to podsumowuje"No zobaczy Pani jak się dziecku nogi od tego czegoś powykrzywiają, bo tak szeroko siedzi. A u mojej córki to maluch tak ładnie, prosto wisi." Eeee... nie wiedziałam jak to skomentować
    www.nosimydziecko.pl chusty do noszenia dzieci, nosidełka ergonomiczne
    www.vernandnea.pl rodzinny sklep internetowy
    www.pluszowapileczka.pl internetowy sklep z zabawkami


    Moje cztery Szczęścia: 2008, 2010, 2012, 2017

  4. #1984
    Chustofanka Awatar Sihaya
    Dołączył
    Apr 2011
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    356

    Domyślnie

    U nas panie w sklepie osiedlowym całkiem fajnie reagowały na Mała w chuście... jak była z przodu. Wczoraj wparowałam z plecakiem prostym- prawie mnie zjadły wzrokiem. Jak się oddaliłyśmy to były komentarze, że ona to by sobie nigdy dziecka na plecy nie wrzuciła. Ciekawe, nigdy na barana nie nosiły dzieci?

  5. #1985
    Chustonówka
    Dołączył
    Jun 2011
    Posty
    5

    Domyślnie

    Noszę już dość długo, a nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś mi wprost niemiłe uwagi robił i pouczał. Reakcje są raczej sympatyczne. Tylko ostatnio jedna pani do drugiej powiedziała mocno zdegustowana: "nooo ja nie wiem, czyto takie dobre dla dzieciaka". A jej mina mówiła: ja wiem, że krzywdzisz dziecko kobieto. Ale że tekst nie był do mnie skierowany więc się nie odzywałam.

  6. #1986
    Chustonówka
    Dołączył
    Jun 2011
    Posty
    5

    Domyślnie

    Naczytałam się, jak to ludzie napastliwie reagują i przygotowałam ripostę: "mam nadzieję, że pan/pani reaguje również gdy sąsiad bije dziecko albo żonę". ale nie miałam jeszcze okazji tego wygłosić. Noszsz...

  7. #1987
    Chustomanka Awatar anitanelka
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Konin
    Posty
    785

    Domyślnie

    Wczoraj byliśmy na spacerku, weszliśmy do sklepu dzieciowego po mleko i tam mnie zaczepiła babeczka.
    Z ogromnym uśmiechem na ustach pokazuje swojej mamie, z odległości 3-4 metrów ode mnie na cały sklep... "Ooooooo, pani ma chustę!!!!!"
    I leci do mnie biegiem wręcz z pytaniem, czy może mnie o coś zapytać...

    "... czy wygodnie, czy gorąco, co za chuta itd. bo ona się zastanawia i już sama nie wie (dziecko 3 m-ce)"

    Więc jej odpowiadam, że super wygodnie, że ręce wolne, że trochę ciepło, ale wygoda ważniejsza dla mnie, że mała tylko tak śpi na spacerach itd.

    Odzywa się mama zainteresowanej, że przecież kupiła nosidełko. To ja mówię, że nosidełko jest be, że wisi, że plecki itd. a o chustach to same ochy i achy...

    Babeczka już się prawie ze szczęścia od ziemi oderwała, mówi, że jak tylko do domu wróci to zamawia

    A mama tylko patrzyła na mnie, burza w oczach... ale na koniec skomentowała "...ale słodko sobie śpi"

    ech, moja pierwsza przekonana, dumna jestem, bo myślałam, że w tym moim Koninie to sama jedna jestem, a jednak nie


    A i jeszcze ostatnio w sklepie, tez mnie babeczka zaczepiła, że jak słodko tak przy cycu to się dobrze śpi... ale podchodząc do mnie, mówi do swojej córki (z 17 lat dziewczyna miała)... "ty też tak musisz kiedyś nosić... to się chusta nazywa, w telewizji widziałam"




  8. #1988
    Chustonówka
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Kutno
    Posty
    12

    Domyślnie

    my zbieramy same ochy i achy... tylko raz mi sąsiadka powiedziała, że kręgosłup dziecku psuję...

  9. #1989
    Chusteryczka Awatar Truscaveczka
    Dołączył
    Jul 2010
    Miejscowość
    Podkarpacie
    Posty
    1,891

    Domyślnie

    Wczoraj pojechaliśmy na wieś, gdzie odbywał się festyn z okazji 900-lecia osady. Byli wojowie, była wróżąca za ofiarę dla bogów wiedźma...
    1. NIKT się nie gapił i nie komentował, nie pytał, nie krytykował. Ludzie omiatali spojrzeniem, czasem ktoś się uśmiechnął do Młodego.
    2. Jedyny komentarz, jak usłyszałam, brzmiał "Oto obyczaje sprzed 900 lat" - powiedziane z miłym uśmiechem. Może zostałam wzięta za członkinię grupy rekonstrukcyjnej?
    Sarcasm helps keep you from telling people what you really think of them.
    Dziergam Pichcę Ględzę Tłumaczę

  10. #1990
    Chustonówka Awatar Iza
    Dołączył
    May 2011
    Miejscowość
    Warszawa - Mokotów
    Posty
    9

    Domyślnie

    kolejna fajna reakcja - wczoraj wracaliśmy z m. ze spacerku, noga za nogą bo mały spał, wyprzedził nas szybko idący mężczyzna, obejrzał się (pewnie żeby zobaczyć o co chodzi z tym kolorowym ogonem ) i za chwilę obrócił się ponownie, ukłonił się i powiedział "chylę czoła, duży szacun" - bardzo to miłe było.

  11. #1991
    Chustoholiczka Awatar Aksamitka
    Dołączył
    Jan 2011
    Posty
    5,356

    Domyślnie

    Byliśmy z zoo. Naprzeciwko szła para z dzieckiem-malutkim.Dziecko,chyba noworodek zawinięte w kocyk i na rękach u dziewczyny. Ja z synkiem w 2x. Chłopak do dziewczyny: "O! tez byś mogła nosić w czymś takim!" Z uśmiechem powiedział. Dziewczyna:" Mam coś takiego! Nie będę jej w tym nosić!"-powiedziane ze złością.Pełno było niechęci z jej strony! A ja jej nawet dobrze nie widziałam-mąż mi streścił.Ja tylko tą niechęć zobaczyłam jak na mnie spojrzała.Właśnie - albo jest aprobata,albo ktoś ocieka jadem bez powodu.Ja nic nie miałam do jej kocyka .Podsumowując wolę reakcje typu:normalka Bez jakiegoś zainteresowania nawet.

  12. #1992
    Chustomanka Awatar busia
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Dublin
    Posty
    1,499

    Domyślnie

    ogolnie noszenie w chuscie a raczej widok dziecka slodko spiacego w chuscie wywoluje usmiech na twarzy, ale w Polsce spotkalam sasiadke w sklepie, ktora glosno powiedziala (Mikolajek zaczal sie niecierpliwic z goraca i glodu) 'ja bym tak nie chciala taka scisnieta TAM siedziec' no masakra, juz mialam odpowowiedziec, ze ma czego zalowac ale usmiechnelam sie i odeszlam.
    No i jeszcze troche z innej beczki: kiedys zagadnela mnie para (dziewczyna byla wciazy) gdzie kupilam chuste bo ona tez jak urodzi chce nosic a wozka nie chca kupowac. Opowiedzialam jej i podalam kilka stron chustowych. Sama mowila, ze siostra przyslala jej z US nosidlo, ale dla niej wyglada troche dziwacznie (pomyslalam wisiadlo) ostatnio spotykam tego tatusia z maluszkiem w nosidle, okazalo sie ze moje najgorsze przypuszczenia sie potwierdzily-to bylo wisiadlo BabyBjorn zapytalam, czy zona nadal chcialaby sie nauczyc wiazac chuste ja chetnie jej pokaze i chcialam podac swoj nr tel - zbyl mnie mad mowiac, ze oni tu w poblizu mieszkaja i pewo jeszcze sie spotkamy
    Beata, mama Zosi (15.02.2009) i Mikolaja (6.01.2011) , żona Łukasza

  13. #1993
    Chustofanka Awatar Sihaya
    Dołączył
    Apr 2011
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    356

    Domyślnie

    Miny ludzi jak się pakuje dziecko na plecy, lub co gorsza ściąga w miejscu publicznym- bezcenne
    Ostatnio musiałam dziecia przełożyć na przód, bo coś stękał w plecaku- dla mnie szybka akcja, ale laski ze sklepu miały miny przerażone i chyba tylko czekały aż dziecko upuszczę.

    A z dzisiejszego spaceru- M niósł Małą w kieszonce, na co rozczulone panie stwierdziły: pełna symbioza

  14. #1994
    Chusteryczka Awatar Truscaveczka
    Dołączył
    Jul 2010
    Miejscowość
    Podkarpacie
    Posty
    1,891

    Domyślnie

    A ja spotkałam się z czymś, co mnie zaszokowało i jeszcze przezywam. Byłam na targu, kupowałam jarzyny i poczułam szarpnięcie - rzuciła się na mnie jakaś kobieta po pięćdziesiątce, która zaczęła szarpać na mnie chustę, pokrzykując "Jaką pani krzywdę dziecku robi! Niech je pani uwolni! Jak tak można! Dziecko się męczy!" Doskoczyła sprzedawczyni, odciągnęła tę kobietę i obie zaczęłyśmy ją opieprzać za ten atak. W końcu się odczepiła.

    O. Rany.

    Ależ się wystraszyłam Ciekawe, czy tak samo zaatakowała idących po tym samym targu rodziców z dzieckiem śpiącym w wisiadle na wysokości krocza mamy
    Sarcasm helps keep you from telling people what you really think of them.
    Dziergam Pichcę Ględzę Tłumaczę

  15. #1995
    Chustoholiczka Awatar ktosikowa
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    4,209

    Domyślnie

    Dziś wracałam z KK(dobrze, ze podbudowana i zdystansowana...). Czekałam na tramwaj, jakas kobieta podchodząc do przystanku" O Jezuuu!!!! Taki maluszke i w atkim hamaku!!!jak tak mozna krzywde robić?!". Siem powstrzymałam od komentarza jakiegokolwiek...
    A- w 2X dziecie miałam, nie w hamaku
    Taka-jestem-ładna(nastolatka...ech...)-1999, Nikt-mnie-nie-rozumie(takoż...)- 2000, Brykacz-nad-brykacze- 2004, Trzeba-to-policzyć- 2006, Królewna(królewny NIE sprzątają)-2011,Tylko-sprawdzam! -2012, Żółwina- 2015


    Dziecko jest jak prąd- ma fazy. Nic dziwnego, że u nas są spięcia... Sieć przeciążona

  16. #1996

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Truscaveczka Zobacz posta
    A ja spotkałam się z czymś, co mnie zaszokowało i jeszcze przezywam. Byłam na targu, kupowałam jarzyny i poczułam szarpnięcie - rzuciła się na mnie jakaś kobieta po pięćdziesiątce, która zaczęła szarpać na mnie chustę, pokrzykując "Jaką pani krzywdę dziecku robi! Niech je pani uwolni! Jak tak można! Dziecko się męczy!" Doskoczyła sprzedawczyni, odciągnęła tę kobietę i obie zaczęłyśmy ją opieprzać za ten atak. W końcu się odczepiła.

    O. Rany.


    No proszę, jak się dobrem dziecka przejęła. Ciekawe czy jest tak samo zaangażowana, jak sąsiad pije i leje żonę...

    Swoją drogą, kiedyś (daaaawno, daaaawno temu) też mi się dzieci w chustach jakieś takie ściśnięte wydawały. No ale ja wtedy nic o dzieciach nie wiedziałam.

    A bardziej pozytywnie, to dzisiaj pan w mięsnym do Młodej:

    - O, dzieńdoberek! Noooo, stamtąd to jest widok, a nie jak w wózku...


  17. #1997
    Chustomanka Awatar klara
    Dołączył
    Apr 2011
    Miejscowość
    Gniezno
    Posty
    666

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Truscaveczka Zobacz posta
    Byłam na targu, kupowałam jarzyny i poczułam szarpnięcie - rzuciła się na mnie jakaś kobieta po pięćdziesiątce, która zaczęła szarpać na mnie chustę, pokrzykując
    Ależ się wystraszyłam
    Też bym się wystraszyła. Nie zazdroszczę sytuacji. Nie wiem co bym babie zrobiła. Znów się cieszę, że jestem kolorowa (a raczej czarno - biała ) i troszkę się mnie boją (śmieszne i tragiczne to, ale prawdziwe).
    Ostatnio usłyszałam "Takiemu to dobrze" (w Gnieźnie) i wstrzymałam ruch (w Myślęcinku), kiedy motałam Córę Ponoć wszystkie osoby w pobliżu patrzyły się na nas z rozdziawionymi buziami (ci co stali tyłem zostali szturchnięci/klepnięci by się odwrócili). Jeden pan był oburzony (i głośno o tym informował innych), że dziecko me w samej pieluszce zostało włożone do chusty (on sam siedział w cienkiej koszulce bez rękawków). Nie komentowałam, uśmiechałam się, Córa także

  18. #1998
    Chustonówka Awatar izaura
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    wawa-wawer
    Posty
    24

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez klara Zobacz posta
    i wstrzymałam ruch (w Myślęcinku), kiedy motałam Córę Ponoć wszystkie osoby w pobliżu patrzyły się na nas z rozdziawionymi buziami (ci co stali tyłem zostali szturchnięci/klepnięci by się odwrócili).
    hi hi miałam podobnie kilka dni temu w przychodni motałam córkę i miałam całą widownię, wszyscy pacjenci mi się przyglądali. A z niemilych reakcji to miałam tylko jedną- starsza pani na ulicy zaczęła mnie opieprzać że takie małe dziecko to powinno leżeć na płaskim podłożu i że wychowam kalekę, nie wyprowadzałam jej z błędu, bo takie "ciocie dobra rada" przecież wiedzą wszystko najlepiej i mają misję edukowania młodych matek.

  19. #1999
    Chustomanka Awatar klara
    Dołączył
    Apr 2011
    Miejscowość
    Gniezno
    Posty
    666

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez izaura Zobacz posta
    bo takie "ciocie dobra rada" przecież wiedzą wszystko najlepiej i mają misję edukowania młodych matek.
    te są najlepsze

    Dzisiaj chłopiec (na oko, szkoła podstawowa) do mamy: "Patrz, tak jak Indianki" na co mama: "No, fajnie" i jedna babka, która z daleka do nas krzyczała, że fajnie tak nosić. Poza tym same spojrzenia spode łba i półobroty

  20. #2000
    Chustomanka Awatar Elanna
    Dołączył
    Jun 2011
    Miejscowość
    Kraków :-)
    Posty
    1,202

    Domyślnie

    Ależ miałam pozytywne spotkanie dzisiaj

    Drepczemy sobie z Małym alejką wzdłuż parku natolińskiego, a z naprzeciwka idzie młode małżeństwo - ona pcha wózek, on niesie dziecko na rękach, obok nich starsza pani. Zdążyłam sobie pomyśleć, że pewnie bunt gondolkowy (Mały miał takie 6 tygodni niedawno, że na sam widok wózka podnosił protest słyszalny w całej parafii), jak pani z wózkiem pyta, czy może ze mną chwilkę porozmawiać, bo taka chusta to fajnie wygląda i ją kusi, zwłaszcza, że już nie mają siły całe spacery na rękach nosić.
    Zasypali nas pytaniami wszyscy troje (jaką chustę, jak się wybiera, gdzie się nauczyć, czy to trudne, dosłownie o wszystko pytali), obmacali chustę a na koniec stwierdzili, że sobie pójdą na konsultacje do Studia Bam Bam albo na Świętokrzyską i kupią chustę


    Taki pozytywny akcent niedzielny

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •