NIe zdecydowanie nie są oczo..., Jak dla mnie to taka ładne choinkowa ciepła zieleń![]()
Ja też mam już moją i mam bardzo mieszane uczuciaZieleń główna piękna, taka pomiędzy oliwkową a trawiastą, żywa ale nie oczo... Krawędzie (jeśli te dwa grubaśne pasy po obu stronach można nazwać krawędziami) kompletnie niepasujące - muszę jeszcze sprawdzić, ale to kolor chyba dość podobny do tego z Morza zielono-białego. Na jasnej stronie nie wygląda to jeszcze tak źle, ale na ciemnej - hm, no nie wiem jak to określić
Chusta robi takie "zgrzebne" wrażenie, co mi akurat nie przeszkadza, zwłaszcza że miałaby szansę nabrać puchatości i miękkości po praniu.
Natomiast co mnie martwi, to wady - nie wiem, czy to dla wełny normalne? Węzełki na lewej stronie - jest ich sporo - ok, niech będą, w niczym nie szkodzą. Niektóre z nich mają do kompletu też pętelkę na prawej. Ale na mojej chuście jest też miejsce, gdzie nitki są nie tylko poprzesuwane, ale też chyba uszkodzone, co widać doskonale pod światło - jest prawie dziurkaNa paprotkach z prawej strony są też dłuższe luźne nitki (tzn. oba końce są wtkane w chustę, ale między nimi jest "wolne" prawie cm nitki). A kupowałam normalną sztukę, nie z okazji cenowych...
No i nie wiem co zrobić, z jednej strony paprotki same w sobie ładne, i tak bardzo chciałabym mieć wreszcie jakąś wełenkę, z drugiej te wady, no i brzegi od czapy...
Zrobiłam zdjęcia, ale bardzo marne, bo aparat mi padł i robiłam komórką...
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
Kupowałam z I gatunku... Pewnie napiszę, tylko muszę się zastanowić co - czy w ogóle z nich nie zrezygnować, ze względu na brzegi - myślę intensywnie...
Ps. Zresztą, jeśli się nawet pomylili i wysłali mi II gatunek, to raczej nie mają pierwszego na wymianę...
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
No załamka te brzegi..... po co?????
te brzegi! hmmm... delikatnie mówiąc nie za fajne...
Ania
2008, 2011, 2013, 2018
Zrzuciłam zdjęcia z komórki (nie w akcji, nie chcę motać jeśli będę pewnie odsyłać), ale tak dramatycznie nie oddają kolorów, że nawet nie wrzucam... Tylko jedno, na którym akurat kolory są dosyć wierne, za to poza tym nic nie widać:
- zasadniczo miało to być zdjęcie wystającej z paprotki luźnej nitki, jest na środku, ale strasznie nieostra
I prześwity, też nieostre, ale widać o co chodzi:
Na prawej stronie też jest to widoczne, ale na zdjęciu kompletnie nie wyszło.
Może ja przesadzam i pierwszy gatunek może tak wyglądać?
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
Livada, nawet, jeśli nie mają 1. gatunku na wymianę, zwrócą Ci część kwoty. Mi się tak zdarzyło. To chyba standardowa procedura Nati.
Społecznie: www.dobrzeurodzeni.pl
...albo zaoferują Ci w zamian coś przedpremierowego, równie atrakcyjnego...
I to jest chyba najlepsze wyjście...![]()