Testowałam Storchenwiege i mam Manducę. Już samo poprzednie zdanie mówi, które nosidło bym poleciłaPrędzej bym kupiła Bondolino (też testowałam), niż Storchenwiege. Nie pamiętam już, co mi w Storchenwiege nie pasowało. Za to Manduci sie nie mogę nachwalić. Dziecko z fotelika samochodowego "myk" pod kurtkę na brzuch, nie wychodząc z auta i zima mu nie straszna. Potem po przejściu do ciepłego pomieszczenia - jednym ruchem na plecy. (Piszę tu o 2009 roku. teraz sam chodzi
)


Odpowiedz z cytatem