synek jest wysadzany mniej wiecej od 4 miesięcy - w ostatnich tygodniach udawało się nawet 7-8 siuśków dziennie złapać, i kupcie też pieluchy nie widywały wcale. Ku mojej i małżonka uciesze - a tu od kilku dni - totalny strajk. Nie ma mowy o wysadzaniu - nie załatwi się ani do umywalki, ani do nocnika, ni do wcwysadzany pręży się , wygina i krzyczy. W pieluchy załatwia sie bez problemu, niedawno robiłam badania i wszystko OK. Więc o co chodzi???
czy wasze dzieci tez miały takie fazy?



Patryk 2011
, Paulinka 2012

Odpowiedz z cytatem