I zaległe fotki - widać jak bardzo kulawe było wiązanie
![]()
I zaległe fotki - widać jak bardzo kulawe było wiązanie
![]()
Ostatnio edytowane przez livada ; 26-01-2012 o 10:42 Powód: Literówki
Moje DziewczynKi: marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)
To jest pierwsze wrappa w jakiej nosiłam, moja opinia bedzie pwenie niepełna.
Zaskoczył mnie materiał, taka cieniutka mgiełka, nawet zastanawiałam sie czy mogę zamotać moje 14 kg, czy nie wrappa pęknie ? Na szczęście materiał jest wytrzymałya chusta dzieki elastyczności pracuje ładnie, wiązanie jest proste i nie potrzebuje poprawek. Nosiłam co prawda chwilę, bo dziecko protestowało, ale wiem ze wrappa będzie super na szybki spacer, czy bolace nóżki. Dużą zaleta jest mała objetość chusty, ze spokojem zmieści sie do torebki. Co ciekawe nie odczyłam jakoś spłaszczania czy uciskania biustu.
Do recenzji wrappy zbierałam sie ponad tydzień, ponieważ był tomój pierwszy kontakt z tego typu ustrojstwem i ciężko było mi sie zdobyć na jakąś konstruktywna opinię![]()
Ale jak mus, to mus![]()
Ładny materiał, ciniutki, lekki i z fajnym wzorem. Według mnie dobrze obszyty, jak tam żadnych niedoróbek nie dojrzałam, ale tez przyznam,że z lupą nad wrappą nie ślęczałam. szmatka jest elastyczna i nawet fajnie nosi. Dla porównania wrzuciłam dziecko w ręcznik i w takim zestawieniu plus dla wrappySamo wiązanie nie jest może mega wygodne, na pewno nie na dłuższe wycieczki, ale tak po domu jest OK. Przeszkadzał mi mój tyłek, odniosłam wrażenie, że jakby bardziej wystawał, to nosiło by się lepiej i biust, którego jakby nie było, też by było lepiej (chusta troche go spłaszcza).
Wrappa ma właściwości usypiające, 7 na 10 wrzutów Jagi na plecy kończyło się snem.
Ogólnie, wrażenia mam jak najbardziej pozytywne, wrappa to fajna odmiana od tradycyjnych chust, jest niewielkich rozmiarów, w sam raz do torebki, co by ja mieć tak na wszelki wypadek.
Dzięki za możliwość testowania.
Aha, mam gdzieś zdjęcie cyknięte z telefonu, jak znajdę kartę pamięci to wrzucę![]()
Zabieram się zabieram i zabrać nie mogłam, aż w końcu się zmobilizowałam i piszę
Po pierwsze wielkie dzięki za możliwość testowania bo jest ot pewnego rodzaju przełom u nas. Miałam problem w wiązankę załadować synka na plecy bo się niecierpliwił przy wiązaniu i w ogóle. Tu tego problemu nie maZa drugim podejściem już go władowałam i po chwili jak po domu pochodziliśmy był w siódmym niebie
A jaką przyjemną czynnością było odkurzanie mieszkania
Po drugie kolor jest fantastyczny![]()
Po trzecie niestety mimo dużego tyłka dzieć mi się osuwał w dół. Próbowałam od razu zawiązać go nisko i zjeżdżał jeszcze niżej :/
Nosiliśmy się jednorazowo 15-30 min po domu. Nie wyszła bym w niej z domu bo brakowało by mi ciągłego nadzoru w lustrze, nie czułam się do końca pewnie :/ Wydaje mi się że jednak materiał jest zbyt elastyczny i to powoduje opadanie.
Dopiszę się do opinii że przydałoby się żeby metka była na środku. Woreczek fajny bajer ale ani razu nie użyty :] Ha, top bym sobie z niego uszyła jakby mi ktoś taki wynalazek sprezentował![]()
Nosiliśmy się tylko na plecach i tylko zawiązani. Próbowałam motać jak na filmiku ale jakoś mi to nie szło :] Z przodu też coś nie bardzo mi wychodziło, na boku już nie próbowałam.
![]()
To jeszcze jamam nadzieję, że wrappa doleciała już do Cobry.
Dziękuję za możliwość testowania, jednak testowanie kiepsko nam wyszło...
Ale od początku: przyszła przesyłka, zerknęłam, pomyślałam, jakie fajne prześcieradło i odłożyłamsiedziałam i dumałam od kogo, bo przecież nic nie zamawiałam (zapomniałam, że czekam na przesyłkę)
po jakimś czasie olśnienie - wrappa
No i stres, jak dziecię na plecy wrzucić (w chuście dopiero w tym tyg. próbowałam), próba na siedząco na łóżku, coś tam się udało, ale zawiązać, nie zamotać. Kolejny stres - czy młoda mi nie wypadnie, no niby nie, bo trzyma się, ale jakoś tak jakby zbyt elastycznie i zdawało mi się, że osiada z każdym moim krokiem, więc tylko do przedpokoju, zdjęcia 2 zrobiłyśmy i z powrotem. O biodrze nie pomyślałam, żeby spróbować![]()
Nie napiszę więc nic o tym, jak się nosiło, bo nam się nie nosiło. Może gdyby młoda była starsza, albo przynajmniej sama siedziała i bardziej współpracowała byłoby lepiej? Nie wiem, ze mnie żaden znawcaI chyba kobity w Afryce więcej odwagi mają
Ale materiał fajny, wzór ciekawy (aż mi przez myśl przeszła myśl "ciekawe, jak długa by się zachowywała?"). Ale biały nie zawsze praktyczny, ale przecież wyprać można![]()
Co do obszycia, jak dobrze pamiętam, przy wiązaniu gdzieś zauważyłam pęknięty szew. Ale jakoś nie zajęłam się nim za bardzo (a szkoda). Być może materiał zbyt elastyczny w porównaniu do nici? Ale czy ja na pewno widziałam to we wrappie?na 99% zdaje mi się, że tak. Tak to jest jak się nie pisze od razu
Woreczek fajny. Jego wielkość mi nie przeszkadza (zawsze można coś jeszcze do takiego wpakować wychodząc na spacer). Podobnie jak nie przeszkadzał mi brak zaznaczonego środka, pewnie byłby pomocny, ale niekonieczny.
To w zasadzie wszystko, co mi na myśl teraz przychodzi.
zdjęcia kulawe, lustro upaćkane, ale wyglądało to u nas tak mniej więcej
![]()
![]()
http://kachaskowo.blogspot.com
a najlepsze me dzieła: Michał 06-06-2007 i Klaudia 17-09-2011
bociany dzieci nie noszą, ja tak(zapożyczone z nosime.sk)