Widziałam wtedy mamę z czwórką dzieci, dwoje na nóżkach, trzecie w wózku i jedno niemalże niewidoczne chyba w elastyku. Czy to któraś z Was?
My akurat wysiedliśmy z auta z dwójką naszych maluchów. Aż żeśmy pozazdrościli takiej gromadki!