witaj!
hej!!!
no to moze niedaleko rodziny
hihi
pozdrawiamy serdeczie !!!
zyczymy szerokich wiatrów coby poly chusty sie prosciej dociągało...zarowno tacie jak i mamie
moj M. był bardzo rozczulony jak sobie mogl tego dziecia zawinac w to coś bez tego czegos z tym czymś w postaci supełka....ach...nareszceie był troszke w ciąży...no nie...no normalnie za to mogę go zjeść
![]()
Kruszynka 2010
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
LULAMY Akademia Chustonoszenia
Specjalistka od metody karmienia dzieci- BLW (Bobas Lubi Wybór), Certyfikowany uczestniczka szkolenia z BLW prowadzonego przez Gill Rapley.
BabyLedWeaning
oraz Stowarzyszenie Poznań w Chuście
moje zwierzaki i
Pozdrawiam Was serdecznie drogie Matuśki!
![]()
ojej, nie wiem, czy mojego M. da mi sie przekonać do chusty, on bardziej nosidełkowy zdaje się - ano zobaczymy, wpierw ja muszę nauczyć się motać, a później będę przekonywać mojego chłopa
a może i niedaleko rodzinki, my mieszkamy na zachód od londynu - w staines.
pozdrówka
Mój, odkąd mamy nosidło, jest bardziej nosidłowy niż chustowy, ale do czasu aż Tymek sam nie siadał, nosił w chuście. A jeśli Twój się nie przekona, to poczekacie do zakupu nosidła, szybko zleci
.