A to się mijamy bo ja w tygodniu raczej na 18tą a w niedziele staramy się na sumę (jak młody akurat nie wymyśli drzemki) albo na 18tą.

Czasem kogoś widuję (raz jakiś mietek mignął, raz jul wyczaiła mojego męża), ale nie w takiej ilości na raz Normalnie "serce roście patrząc na te czasy"