Pokaż wyniki od 1 do 20 z 752

Wątek: ILE CHUST?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar lampka
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    okolice Katowic
    Posty
    751

    Domyślnie

    A u nas hmm... 6 sztuk. Normalnie aż się zdziwiłam jak policzyłam, myślałam, że mniej A że leżą na wierzchu, nic się ukryć nie da... Może faktycznie je gdzieś schować. Mąż jakoś to przełknie, ale jakby teściowa wiedziała co i za ile tam leży...
    Starsza 2009 Młodsza 2012
    W ostrej fazie nawrotu chustouzależnienia <---- juz po!

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sia Zobacz posta
    A u nas hmm... 6 sztuk. Normalnie aż się zdziwiłam jak policzyłam, myślałam, że mniej A że leżą na wierzchu, nic się ukryć nie da... Może faktycznie je gdzieś schować. Mąż jakoś to przełknie, ale jakby teściowa wiedziała co i za ile tam leży...
    A jak się nosi te sześć sztuk?
    Inna chusta na każdy dzien tygodnia, porę dnia?
    Dobierasz kolory w zależności od stroju, nastroju czy coś w tym guście?
    Serio, zainteresowało mnie to!
    Moje blogopisanie:
    www.przemijalnik.blogspot.com

  3. #3
    Chustomanka Awatar Roma
    Dołączył
    Feb 2012
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,451

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Agaleno Wwa Zobacz posta
    A jak się nosi te sześć sztuk?
    Inna chusta na każdy dzien tygodnia, porę dnia?
    Dobierasz kolory w zależności od stroju, nastroju czy coś w tym guście?
    Serio, zainteresowało mnie to!
    Poczekaj a sama się dowiesz.
    Ja tez jakieś 2 miesiące temu nie mogłam pojąć po co komuś więcej niż jedna chusta! Teraz mam 7 i się sama z siebie śmieje
    Justyna.
    Doradca Noszenia w Chuście i Nosidłach Miękkich Akademii Noszenia Dzieci (Kraków, czasem Krosno)
    Adam
    16.10.2009, Blanka 3.11.2011, Emil 6.09.2014

    Świat to lustro. Twój świat zewnętrzny jest dokładnym odbiciem twojego wnętrza

  4. #4
    Chustofanka
    Dołączył
    Feb 2012
    Posty
    258

    Domyślnie

    Ja też myślałam, że jedna mi starczy, więc postawiłam na tkaną.

    Nie noszę codziennie, prędzej kilka razy w tyg. (chyba, że córka nie choruje i chodzi do przedszkola, to codziennie )

    No i stwierdziłam:
    kółkowa by się zdała na szybkie wypady, co by nie motać długo,
    jakaś krótsza na mniej chustożerne wiązania,
    no i w planach uszycie MT

    wg mnie to chyba takie minimum jeśli ktoś chce wygodnie nosić w każdej sytuacji - tylko teraz musze znaleźć sposób, żeby przekonać męża, że to jest absolutne minimum
    Dobrochna 19.06.2008 i Jeremi 07.03.2012
    w wolnych chwilach siedzę między włóczką a szydełkiem

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Roma____ Zobacz posta
    Poczekaj a sama się dowiesz.
    Ja tez jakieś 2 miesiące temu nie mogłam pojąć po co komuś więcej niż jedna chusta! Teraz mam 7 i się sama z siebie śmieje
    A czy to wpływ chustoforum?
    Bo wiesz, rejestrując się kilka lat temu na forum miau byłam opiekunką jednej jedynej czarnej Kity. Teraz liczebność kotostanu zgromadzonego pod jednym dachem potroiła się, a w międzyczasie przez dom przetoczyły się dziesiatki tzw. tymczasów.

    Ale chusty jakoś mnie nie ruszają mnie tak, jak koty.
    Tak, jak nie ruszają mnie (powiedzmy) niebieskoocy blondyni, bo wolę brunetów i już. Patrzę na te zdjęcia, stosiki, zamotane, niezamotane, próbuję się w czymś zakochać - i nic, nic, zimne złe serce nie drgnęło, ni chu-chu. Ale nosić w chuście lubię, wręcz uwielbiam, ale to już chyba inny temat.

    Natomiast przechodząc obok witryny sklepu z butami mimochodem czuję mrówki na plecach i jakaś tajemnicza siła ciągnie mnie do środka. Myślę, że powinnam sobie jakąś podręczną opaskę na oczy zamówić, lub coś w tym guście.
    Ostatnio edytowane przez Agaleno Wwa ; 06-06-2012 o 13:46
    Moje blogopisanie:
    www.przemijalnik.blogspot.com

  6. #6
    Chustomanka Awatar buka
    Dołączył
    Mar 2011
    Miejscowość
    Kato
    Posty
    885

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Agaleno Wwa Zobacz posta
    A czy to wpływ chustoforum?
    Bo wiesz, rejestrując się kilka lat temu na forum miau byłam opiekunką jednej jedynej czarnej Kity. Teraz liczebność kotostanu zgromadzonego pod jednym dachem potroiła się, a w międzyczasie przez dom przetoczyły się dziesiatki tzw. tymczasów.

    Ale chusty jakoś mnie nie ruszają mnie tak, jak koty.
    Tak, jak nie ruszają mnie (powiedzmy) niebieskoocy blondyni, bo wolę brunetów i już. Patrzę na te zdjęcia, stosiki, zamotane, niezamotane, próbuję się w czymś zakochać - i nic, nic, zimne złe serce nie drgnęło, ni chu-chu. Ale nosić w chuście lubię, wręcz uwielbiam, ale to już chyba inny temat.

    Natomiast przechodząc obok witryny sklepu z butami mimochodem czuję mrówki na plecach i jakaś tajemnicza siła ciągnie mnie do środka. Myślę, że powinnam sobie jakąś podręczną opaskę na oczy zamówić, lub coś w tym guście.
    Napewno forum ma wpływ. Stajesz się częścią jakiejś społeczności, zaczynasz z czasem życ jej życiem, same w dużym stopniu się nakręcamy z tymi chustami. Ale kiedy duzo nosisz chusty są jak buty - fajnie miec wiele modeli i kolorów, o jakości nie wspomnę Przez ostatni rok jak motałam młodego w kiesoznce nie kupowałam zadnych ciuchów - choć wcześniej byłam zakupoholiczką pracującą w dodatku w odzieżowej sieciówie szafa mogła nie przeżyć kolejnej wypłaty Chusty zajmują zdecydowanie mniej miejsca A odkąd nosze na plecach widzę, że w odziezy braki pewne nastąpiły i powoli uzupełniam Dodatkowo chusty mogą służyć za lokatę kapitału. Kiedy zabrakło kasy na naprawę samochodu i ubezpieczenie, a ja sprzedałam 3 szmaty P. spogląda na mnie i na nie łaskawszym okiem

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez buka Zobacz posta
    Dodatkowo chusty mogą służyć za lokatę kapitału. Kiedy zabrakło kasy na naprawę samochodu i ubezpieczenie, a ja sprzedałam 3 szmaty P. spogląda na mnie i na nie łaskawszym okiem
    Ha, jest to myśl! Używane buty trudniej sprzedać, a używana chusta ma swoją duszę, historię. A mozliwe, że jakaś tam chusta od producenta xx z serii yyy za lat dwadzieścia stanie się unikatem (o ile nie zeżrą je szafowe robale)? Mój osobisty małżonek kolekcjonuje stare aparaty fotograficzne i stare zegarki. Wyławia na e-bay'u jakieś sobie tylko wiadome okazy i mamy tego pełną szafę. Często wchodzi na e-baya gdy ma paskudny humor, gdy coś go gryzie. Ja już przestałam się temu zjawisku dziwić. Mam nadzieję, że za trzydzieści lat będziemy milionerami, ha, bo te okazy z czasem obrastają w wartość (hope so!). Zapytałam kiedyś - po co to robi? I odpowiedział mniej wiecej tak:
    Bo w tym jest jakaś magia, a poza tym fun, bo zaspakajam swój instynkt łowiecki.

    Rozumiem, że z chustami może być podobnie?
    Ostatnio edytowane przez Agaleno Wwa ; 06-06-2012 o 21:52
    Moje blogopisanie:
    www.przemijalnik.blogspot.com

  8. #8
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    3,704

    Domyślnie

    oj może

  9. #9
    Chustomanka Awatar lampka
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    okolice Katowic
    Posty
    751

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Agaleno Wwa Zobacz posta
    A jak się nosi te sześć sztuk?
    Inna chusta na każdy dzien tygodnia, porę dnia?
    Dobierasz kolory w zależności od stroju, nastroju czy coś w tym guście?
    Serio, zainteresowało mnie to!
    Zależy od wiązania (niektóre są chustożerne, w innych majtają się ogony), temperatury i... nastroju Minus średnio jedna w praniu
    To mówiłam ja, chustonoszka, co 3 wiązania zna
    Starsza 2009 Młodsza 2012
    W ostrej fazie nawrotu chustouzależnienia <---- juz po!

  10. #10
    Chustomanka Awatar Roma
    Dołączył
    Feb 2012
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,451

    Domyślnie

    Ja oprócz wyżej wymienionych czynników dodałabym jeszcze jedno: czasem zakładam tą co leży na samym dnie stosu, co ozacza, że najdłużej lezy nieprzytulona. To tak, aby sie pozbyć myśli "Czy aby nie powinnam jej sprzedać, skoro jej nie używam"
    Justyna.
    Doradca Noszenia w Chuście i Nosidłach Miękkich Akademii Noszenia Dzieci (Kraków, czasem Krosno)
    Adam
    16.10.2009, Blanka 3.11.2011, Emil 6.09.2014

    Świat to lustro. Twój świat zewnętrzny jest dokładnym odbiciem twojego wnętrza

  11. #11
    Chustofanka
    Dołączył
    Dec 2011
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    453

    Domyślnie

    Gdybym miała pieniądzę to bym ze 30 chust nabyła, albo i jeszcze więcej i codziennie inną bym nosiła Do każdego ubrania bym coś mogła dobrać. A tak to mam 2 i akurat wczoraj wieczorem obie musiałam uprać więc dopiero dziś po południu miałam jak nosić

  12. #12
    Chustomanka Awatar buka
    Dołączył
    Mar 2011
    Miejscowość
    Kato
    Posty
    885

    Domyślnie

    Trzy sprzedałam, dwie nabyłam Na chwilę obecną jest 11. Dalsza redukcja stosu kusi... Ahhh jak zrobić, żeby mieć i pieniądze, i chusty ?

  13. #13
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    3,704

    Domyślnie

    no i stało się, po raz pierwszy sprzedałam coś ze stosu swojego... jakoś mi tak dziwnie (mimo, że nie używałam sprzedanej rzeczy w ogóle)...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •