A ja nie rozumiem również rrkwiatki bo miała prawo zwrotu chusty więc nie musiała jej wystawiać na sprzedaż. Dodatkowa kwestia, że trochę przejaskrawiła sprawę pisząc o zakazie publikacji zdjęć.
Ja już dawno nie kupuję chust i nie ekscytują mnie tego typu sprawy ale odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu jest "nagonka" na Nati.




Jest afera u nas, ok, ale po co to wywlekać dalej? 
Odpowiedz z cytatem