Hej, dziewczyny, tak sobie myślę... a może opowiedziałybyście o Waszych chustowych/nosidłowych spacerach tych wyjątkowych, szczególnie zapamiętanych, przełomowych, osobliwych. A może jest gdzieś już taki wątek, a ja go nie wypatrzyłam, bo "Najgłupszą chustową wpadkę ever" znam i nawet biorę w niej czynny udział
![]()



Odpowiedz z cytatem