Ja też łapię jakieś nocne kryzysy, przewijanie nocne i zmiana piżam ze 2-3 razy w nocy... No ale Ada przelewa też jednorazówki, więc zostaję przy wielo.
Ja też łapię jakieś nocne kryzysy, przewijanie nocne i zmiana piżam ze 2-3 razy w nocy... No ale Ada przelewa też jednorazówki, więc zostaję przy wielo.
U mnie kieszonki zawsze przemakają tzn idzie bokiem jakoś, to mam tylko dwie na zapas, zakładam formowanki albo prefoldy ( zawsze dwa jeden mały drugi większy), tetrę (też dwie) i nie ma dużej pupci i spokojnie mieści się w spodniach, a przewijać muszę średnio co 1,5 godziny mojego wielkiego siakcza. Geterki też odpuściłam, bo małej coś nie pasowała ta dziura między pieluchą a getramiNa noc zawsze jedno, które też przesikuje czasami ale jakoś mi łatwiej ze zmianą, na wyjazdy też jedno i na dłuższy spacer. I jakoś się z tym trzymam. Najgorsze dla mnie, że mała kryje się z kupkami (robi po kątach) i nie chce na nocnik i to spieranie mnie męczy...
A zawsze można sobie zrobić przerwę, to nie mus![]()
oj tam oj tam
mnie się zawsze nie chciało wracać do wielo po stosowaniu jednorazówek - wolałam patrzeć na uprany kolorowy stos
ale potem przypominałam sobie jak słodko wygląda pupcia w kolorowym wielo i zawsze wracałam
a w temacie
-kieszonki ciekną jak pul proszkiem zatkany
puść kilka pustych cykli i problem powinien zniknąć
-na wielką pupę panty, mają świetny "zapas" na wielką pieluchę
-w IB mieści się w każde spodnie
- zaręczam Ci, że gorąc w majtkach jest pozorny, bo pampers mimo, że cieńszy grzeje o wiele bardziej
nabierz dystansu i spójrz na temat chłodnym okiem![]()
zapomniałam, że jest coś takiego jak panty!
za IB dziękuję, testowałam i SIO i AIO, przeciekały jak diabli.
Kieszonki muszę odtłuścić, to fakt, dawno tego nie robiłam a niektórym to w ogóle
Na noc już dawno wyluzowałam i zakładam pampka, ponad wszystko cenię sobie nieprzerwany sen a nie wstawanie dwa razy i zmienianie pieluchy, albo, jak nie wstanę a dzieć nie obudzi, zmienianie rano całej pościeli.
Zapach jedno mi nie wadzipewnie mam nos przyzwyczajony.
Kocham pupę w wielo ale czasem mam dość i tyle.
ja jak mam chwilowy kryzys pod tytułem "nie chce mi się" to zakładam jednorazówki np. przez 1 dzień
ale jak zobaczę po tym dniu jak się z kosza na śmieci wysypujeto mnie od razu stawia do pionu
ale na noc zakładam jednorazówkę i na dalsze spacery też
choć ostatnio założyłam na noc wielo i okazało się że młoda prawie całą noc miała sucho, dopiero nad ranem był sik za to konkretny
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już chyba przesadziłam
____________________
Pierwsza 12.2003
Druga 09.2010
Ja na noc i dłuższe wyjścia zakładam jedno... i nie mam już wyrzutów z tego tytułu.
wracam po kryzysie jak tylko zobacze jak po paru razach pupa K. się kisi wręcz...
i też uwielbia m patrzeć na uprany stosik![]()
Moje uszytki: Quku.pl
GALERIA --> https://plus.google.com/photos/11361...85742012042817
HandMade na forum-->http://www.chusty.info/forum/showthr...28#post2987628
ja miałam kryzys, jak przychodzili znajomi (lub koleżanka) a wielo mi przecieknie, wrrr.... zła byłam wtedy na te milusie pieluszki, bo miało być tak pięknie, zdrowo... i jak tu wytłumaczyć laikom że to tak czasem bywa, że to trzeba im kwskowanie, odtłuszczanie zrobić....więc już teraz nauczona doświadczeniami staram się zakładać tylko tzw. "asy" i być pewna że będzie ok.
a w ciągu dnia (jak jestesmy sami)to mi nie przeszkadza, jakaś cierpliwość we mnie wstępuje do pieluszek
na spacery w lecie były jedno bo Mały pił hektolitry, a teraz już powoli wprowadzam wielo bo widzę że spokojnie wytrzymują spacer
myślę że nie jesteś jedyna, jak widać wciąż ktoś się dopisuje, może zadaj sobie pytanie czy mogłabyś teraz ( po tylu próbach i doświadczeniach z wielo) przejść całkowicie na jedno, czy nie tęskniłabyś...![]()
Dobrze, że nie jestem jedyna, też się wkurzam, że kieszonki przeciekają przy nogawkach, że pupa wielka ale jak mi się nie chce to używam jedno.