-
Chustomanka
Spacer spacerem...on po domu kaze sie nosic...Na spacerze zreszta tez. Przestalam narazie wogole wychodzic bo albo na rekach albo histeria. I jeden i drugi! Otwieram mu wiec ogrodek,zeby powietrza mial troche. On nie rozumie,ze najpierw Tymusia troche a potem jego ...chce na rekach non stop. Odmowa to 1.5 h histerii nie do opanowania. Jak go wkladam do chusty,to rece mi zarzuca na szyje,wtula w szyje caly szczesliwy..No i super,tylko,ze maly zaczyna ryczec,a ja uziemiona. Zawsze jeden z nich musi ryczec-taki mam wybor. Na dodatek ciagle dogadywanie mojej mamy,ze takie sa konsekwencje noszenia,ze mam sfrustrowane dzieci...(ale te teksty akurat olewam).
-
Chustomanka
a jakbyś jemu dał misia do noszenia to by nie pomogło? albo samochodzik ulubiony czy cokolwiek... żeby miał coś swojego fajnego blisko siebie tak jak mama
-
Chustofanka
dwulatek to jeszcze mały człowiek emocje biorą u niego górę
a może tak jak radzi toffi niech dwulatek coś niesie, niech będzie ważny i dumny z roli starszego brata
-
Chustopróchno
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum