sporo mam szyje sio od dawna (tak,to przytyk do postu ciut powyżej),tylko większość na zamówienie,bo nie warto stale produkować towaru (a za materiały trzeba płacić i jak leży towar to zamraża kasę przecież),który jest niezbyt popularny.rzeczy uniwersalne są bezpieczniejsze dla sprzedawcy czy producenta.
m.in. babyetta szyje sio (pasują wkłady ib),szyje też połączenie sio z kieszonkami.
jako stały produkt w asortymencie to chyba tylko formowanki są nappime.
a propos zachwytów Magda&Franio,proponuję nie zdradzać tajemnic alkowyna forum,zrzynanie (a tak rozumiem tekst " sama stworzyła wkłady, wyglądające tak samo jak Itti Bitti") jest mega passe,że to tak delikatnie ujmę.a recenzje piszemy w dziale odpowiednim.



Odpowiedz z cytatem

.no i te podobieństwa-dla mam szyjących te różnice i podobieństwa między pieluchami są bardzo ważne,my jako klienci to bagatelizujemy...ja też wolę towar gotowy,ale żeby był towar niepopularny gotowy,potrzebna jest inwestycja i to duża równoległa do zwykłej sprzedaży towaru popularnego,nie stać na to nikogo na razie na polskim rynku.to jest czysta kalkulacja,ma zejść tygodniowo czy miesięcznie odpowiednia liczba pieluch,żeby się zwróciło i zarobiło i to normalnie zarabiało na sztuce a nie grosiki.mamy szyjące to małe jednoosobowe firemki.daj im gwarancję,że określona liczba osob kupi te pieluchy a będą na rynku gotowe produkty.one nie mogą wsadzic kasy w profesjonalne badanie rynku,czy to jest popularne czy nie,ich badaniem rynku są maile,telefony z pytaniem o taki produkt,obserwacja rynku,policz sobie kasę wsadzona w materiały,zus,opłaty jakieś (nie wiem księgowa),policz ile czasu muszą poświecić na szycie,dolicz wypłatę bo dla satysfakcji tego się nie robi,tu nie ma gdybania,czysty biznes,żeby nie utonąć.dla nas kawałek PULa to kawałek PULa,dla szyjącej to materiał,który koniecznie trzeba wykorzystać,bo kosztował.





15.05.2005, Wojtuś
: 26.05.2011