Moja Marta tez nie od razu pokochała chustowanie. I jak była mniejsza to tez duzo płakała. a teraz-dziecko anioł-marudzi tylko jak jest zmeczonaja sobie wmawiam że to zasługa chustowania
. daj znać kiedy będziesz we Wro to się umówimy jakoś.
A może przy okazji dołączą do nas inne wrocławianki



ja sobie wmawiam że to zasługa chustowania 
Odpowiedz z cytatem