Wiecie, ja już chyba jakaś nie tego jestem. Na mózg mi się rzuca to noszenie. Przeglądałam przed chwilą kawałek szmaty i co mi się rzucił w oczy za temat?
seks w chuście
Dobrze, że to był sen w chuście, bo jeszcze bym się zainspirowała.

A swoją drogą Lanę muszę "złamać", może to jest myśl. Kolorek seksitowsko czerwony mam, nada się.