Pokaż wyniki od 1 do 20 z 143

Wątek: Reakcje na wielo :)

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar wiki100
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Lublin jeszcze
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    reakcja lekarki w przychodni:" A co to ło to jest?!"
    Chudzinka- Ufoludek - 2001, Krasnoludek - 2009, Pimpuś -2012

  2. #2
    Chustomanka Awatar marynarka
    Dołączył
    Apr 2013
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    1,455

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez wiki100 Zobacz posta
    reakcja lekarki w przychodni:" A co to ło to jest?!"
    Fajnie musiało być na badaniu


    + 2 kropki ( 06. i 09.2011)

  3. #3

    Domyślnie

    Moja Pani doktor już przyzwyczajona jest do widoku wielorazówek i nawet zachwala, że fajne i zdrowe ortopeda natomiast zastanawiał się ostatnio jak się odpina flipa, chciał zrobić usg bioderek młodemu ale tak się patrzył i patrzył, mówię, że odpina się jak jednorazówki tylko zamiast rzepu? (kurcze na co są zapinane jednorazówki) są napy... jak On medycynę skończył ?

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar kornflejka
    Dołączył
    Aug 2013
    Miejscowość
    Portugalia
    Posty
    3,195

    Domyślnie

    Mam nadzieje, ze jak juz zaczniemy to bede miała tez takie historie, w sensie te pozytywne do opowiadania

    na na razie to mi sie nóż w kieszeni otwiera jak słucham tego co tutaj mówią na ten temat. Eh...

  5. #5

    Domyślnie

    Ja przez całe pieluchowanie poprzedniego syna się nasłuchałam jakie te pieluchy wielo są be i fe, że co trzeba robić żeby czyste były, tylko szkoda, że żadna z tych osób nigdy nie miała styczności z takimi pieluchami a tetry używali tylko jak dziecko ulewało. Czym mniej ja o tych pieluchach mówiłam tym bardziej ludzie się przekonywali do nich, szczególnie latem jak kolorowy tyłek synka w wózku leżał

  6. #6
    Chustonówka
    Dołączył
    Oct 2013
    Posty
    36

    Domyślnie

    Oj ja też słyszę.. że Ci się chce, po co, tyle pracy z tym.. a ja w sumie prać lubię, pieluszki fajne, do tego aspekt eko i zdrowotny.. ale niestety początkowo uchodziłam w rodzinie za nieszkodliwą wariatkę.
    O dziwo mój mąż i moja mama zareagowali raczej pozotywnie co mnie ucieszylo i nawet wzmocnilo moja pewnosc ze dobrze robię a takze wzmocnilo moja chec stosowania wielo
    lizka

    Mama 2 synów - Maćka (2005) i Michała (2013)

  7. #7
    Chustonówka
    Dołączył
    Mar 2014
    Miejscowość
    KGR
    Posty
    17

    Domyślnie

    U mnie reakcje są nie na pieluchy, tylko na plany pieluchowe, ponieważ moja młodzież urodzi się dopiero za prawie 4 miesiące
    1. Na forum rówieśniczym zapytałam o plany lub doświadczenia wielorazowe i okazało się, że oprócz mnie planuje to tylko jedna dziewczyna. Cała reszta uznała, że oszaleję piorąc, gotując i prasując I że planuję wielo, bo to moje pierwsze dziecko, ale szybko się wycofam i tylko stracę pieniądze.
    2. Rodzice i moi i męża podchodzą pozytywnie, mąż takoż - wszystkich przekonał argument, że skoro ja jestem alergiczką, to nie będę ryzykować wsadzenia dziecia na dwa lata w pampersa, a ponadto skoro my mogliśmy się wychować w tetrze, to opcja nowoczesnych wielo jest i tak dużym udogodnieniem w ich oczach.
    3. Mąż w pracy powiedział, że nasze dziecko będzie na wielo i koleżanki go prawie zakrzyczały. Jeśli temat będzie wracał, to zaopatrzę go w śliczną kolorową kieszoneczkę, żeby zobaczyły o czym mowa (dla noworodka kieszonki mam tylko dwie, ale wydaje mi się, że kieszonką łatwiej przekonać krzykaczy niż otulaczem).
    4. W rozmowie z babcią i kuzynką wypłynął ostatnio temat ton pampersów, które zużywała moja kuzynka przy swoich maluchach. Moja mama wykorzystała wówczas okazję, żeby powiedzieć, że mój maluch będzie na "takich nowoczesnych pampersach do prania" i pojawił się zachwyt, szczególnie, kiedy powiedziałyśmy, że tego się nie prasuje, tylko pierze w normalnej temperaturze, a przy okazji nie ma się w garażu worka ze śmierdzącymi pampersami, które miesiąc czekają na odbiór śmieci niesortowanych
    5. Większość koleżanek mówi mi, że zwariowałam i sobie życie utrudniam. Dwie są na etapie: "jak się u ciebie sprawdzi, to może też kiedyś tego spróbuję". Jedna żałuje, że jak miała dziecko pieluchowe, to nie miała pojęcia o takiej alternatywie i zgłasza się na ochotnika jako pomoc przy przewijaniu

    Zapału mam dużo, ale gdybym nie była tak pozytywnie nastawiona, pewnie już by mnie ktoś od tego odwiódł.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •