reakcja lekarki w przychodni:" A co to ło to jest?!"![]()
reakcja lekarki w przychodni:" A co to ło to jest?!"![]()
Chudzinka- Ufoludek - 2001, Krasnoludek - 2009, Pimpuś -2012
Moja Pani doktor już przyzwyczajona jest do widoku wielorazówek i nawet zachwala, że fajne i zdroweortopeda natomiast zastanawiał się ostatnio jak się odpina flipa, chciał zrobić usg bioderek młodemu ale tak się patrzył i patrzył, mówię, że odpina się jak jednorazówki tylko zamiast rzepu? (kurcze na co są zapinane jednorazówki) są napy... jak On medycynę skończył ?
Mam nadzieje, ze jak juz zaczniemy to bede miała tez takie historie, w sensie te pozytywne do opowiadania![]()
na na razie to mi sie nóż w kieszeni otwiera jak słucham tego co tutaj mówią na ten temat. Eh...
Ja przez całe pieluchowanie poprzedniego syna się nasłuchałam jakie te pieluchy wielo są be i fe, że co trzeba robić żeby czyste były, tylko szkoda, że żadna z tych osób nigdy nie miała styczności z takimi pieluchami a tetry używali tylko jak dziecko ulewało. Czym mniej ja o tych pieluchach mówiłam tym bardziej ludzie się przekonywali do nich, szczególnie latemjak kolorowy tyłek synka w wózku leżał
![]()
Oj ja też słyszę.. że Ci się chce, po co, tyle pracy z tym.. a ja w sumie prać lubię, pieluszki fajne, do tego aspekt eko i zdrowotny.. ale niestety początkowo uchodziłam w rodzinie za nieszkodliwą wariatkę.
O dziwo mój mąż i moja mama zareagowali raczej pozotywnie co mnie ucieszylo i nawet wzmocnilo moja pewnosc ze dobrze robię a takze wzmocnilo moja chec stosowania wielo![]()
lizka
Mama 2 synów - Maćka (2005) i Michała (2013)
U mnie reakcje są nie na pieluchy, tylko na plany pieluchowe, ponieważ moja młodzież urodzi się dopiero za prawie 4 miesiące![]()
1. Na forum rówieśniczym zapytałam o plany lub doświadczenia wielorazowe i okazało się, że oprócz mnie planuje to tylko jedna dziewczyna. Cała reszta uznała, że oszaleję piorąc, gotując i prasującI że planuję wielo, bo to moje pierwsze dziecko, ale szybko się wycofam i tylko stracę pieniądze.
2. Rodzice i moi i męża podchodzą pozytywnie, mąż takoż - wszystkich przekonał argument, że skoro ja jestem alergiczką, to nie będę ryzykować wsadzenia dziecia na dwa lata w pampersa, a ponadto skoro my mogliśmy się wychować w tetrze, to opcja nowoczesnych wielo jest i tak dużym udogodnieniem w ich oczach.
3. Mąż w pracy powiedział, że nasze dziecko będzie na wielo i koleżanki go prawie zakrzyczały. Jeśli temat będzie wracał, to zaopatrzę go w śliczną kolorową kieszoneczkę, żeby zobaczyły o czym mowa (dla noworodka kieszonki mam tylko dwie, ale wydaje mi się, że kieszonką łatwiej przekonać krzykaczy niż otulaczem).
4. W rozmowie z babcią i kuzynką wypłynął ostatnio temat ton pampersów, które zużywała moja kuzynka przy swoich maluchach. Moja mama wykorzystała wówczas okazję, żeby powiedzieć, że mój maluch będzie na "takich nowoczesnych pampersach do prania" i pojawił się zachwyt, szczególnie, kiedy powiedziałyśmy, że tego się nie prasuje, tylko pierze w normalnej temperaturze, a przy okazji nie ma się w garażu worka ze śmierdzącymi pampersami, które miesiąc czekają na odbiór śmieci niesortowanych
5. Większość koleżanek mówi mi, że zwariowałam i sobie życie utrudniam. Dwie są na etapie: "jak się u ciebie sprawdzi, to może też kiedyś tego spróbuję". Jedna żałuje, że jak miała dziecko pieluchowe, to nie miała pojęcia o takiej alternatywie i zgłasza się na ochotnika jako pomoc przy przewijaniu
Zapału mam dużo, ale gdybym nie była tak pozytywnie nastawiona, pewnie już by mnie ktoś od tego odwiódł.