Nie słyszałam nigdy negatywnego komentarza na temat wielo, ale zwykle ludzie są zdziwieni. Pytają, co to i dlaczego nie używamy jednorazówek. Lekarze również patrzą z zaciekawieniem. Pamiętam, że raz pediatra na wizycie domowej, mimo że pierwotnie nie prosiła o zdjęcie pieluszki Maksowi, gdy zobaczyła wielo, jednak ją zdjęła i obejrzała pupę pod kątem odparzeń. Pupka śliczna, bledziutka, a wkład suchy, więc nie drążyła tematu.