Część moich koleżanek uważa, że to wielkie poświęcenie i utrudnienie. Czasem słyszę, że "podziwiają", że mi się chce itp.Odpowiadam, że ja jestem wielo zachwycona, bo są prześliczne (mamy same kwiatowe!
), a składanie pieluch sprawia mi wielką przyjemność i relaksuje.
Niania (młoda, 20-letnia dziewczyna) też się wkręciła i w chusty, i w pieluchy. Chociaż jej o to nie proszę, często z własnej woli składa mi je po praniu i pięknie układa w koszuZawsze stara się dopasować pieluchę do stroju i kibicuje mi w planowaniu nowych zakupów czy otwieraniu koperty
Lekarze w szpitalu, gdy byliśmy zimą z ostrym zumem, zachwyceni wielo! (podczas pobytu używałam ekorossmanówek, zobaczyli je dopiero, gdy przez tydzień przyjeżdzaliśmy na podanie asntybola i na kontrolę) Była lekarka, która wyrwała mi jedną pieluchę z rąk i poleciała z nią do pokoju lekarskiego, żeby pokazać innym medykom!Stwierdziłą, że odkąd pojawiły się pampersy i chusteczki, zwiększyła się liczba dzieci z problemami dróg moczowych.
Jedna z pielęgniarek też nam kibicowała, podpytywała o chusty i pieluchy. Zostawiłam im ulotki Yettki[a tak swoją drogą, to szokująca dla mnie jest niewiedza, a wręcz ignorancja lekarzy w tym temacie... Kto, jak nie oni, ma edukować społeczeństwo - w tym wypadku rodziców małych pacjentów z zum-em, np.???]
Poza tym, gdy zakładamy tysiulową spódniczkę z jesiennej polki, albo inne jej spódniczki, to jedyną reakcją jest:![]()



Odpowiadam, że ja jestem wielo zachwycona, bo są prześliczne (mamy same kwiatowe!
), a składanie pieluch sprawia mi wielką przyjemność i relaksuje.
Zawsze stara się dopasować pieluchę do stroju i kibicuje mi w planowaniu nowych zakupów czy otwieraniu koperty
08.2005
06.2010 
Odpowiedz z cytatem

12.06.2010, Bruno(Gadzinka)
12.01.2012

; Hania zwana Zbójcerzem marzec 2011


, ale myślę że wynikało to z tego że początki mi nie wychodziły (przecieki itp.) a teraz kiedy już jestem "pewną siebie" pieluchującą wielo Mamą, jest to już inaczej odbierane
chodzi o siostrę męża, jest w 6 miesiącu ciąży

